Przychody największego oddziału, specjalizującego się w wydawnictwach pedagogicznych, będą lepsze niż średnie wyniki dla tej branży na świecie - poinformowała wczoraj prezes Pearsona Marjorie Scardino. Jednak sektor ten odnotuje prawdopodobnie w tym roku spadek sprzedaży o 5%. W przypadku brytyjskiej spółki również spodziewana jest zniżka przychodów, choć nieco słabsza. M. Scardino poinformowała, że przyszły rok będzie dla branży również "pełen wyzwań" i trudno przewidzieć, kiedy dojdzie do poprawy koniunktury.
Według szefowej Pearsona nie można spodziewać się w przyszłym roku ożywienia na rynku reklamy. - Szczególnie w Europie nie ma raczej co liczyć na wyraźną poprawę - stwierdziła M. Scardino. W II połowie br. przychody z reklam w "Financial Times" spadły o ok. 12%. Aby zapobiec pogorszeniu wyników dziennika, który generuje ok. 6% przychodów całej grupy, Pearson postawił na redukcję kosztów. W tym roku dzięki zwolnieniom i cięciu wydatków gazeta zdołała zaoszczędzić ok. 15 mln funtów (26,2 mln USD). Od 2000 r., kiedy prezes Scardino rozpoczęła proces restrukturyzacji "Financial Times" koszty gazety spadły już o ok. 100 mln funtów.
W tym roku zysk na jedną akcję Pearsona, przed uwzględnieniem kosztów nadzwyczajnych, ma być zgodny z prognozami, czemu sprzyjać będą niższe podatki płacone przez spółkę.
Wypowiedzi szefowej Pearsona, dotyczące przyszłego roku, rozczarowały wczoraj inwestorów, którzy rozpoczęli wyprzedaż akcji. Kurs w połowie sesji był niższy niż dzień wcześniej o prawie 5%. Warto jednak zauważyć, że do poniedziałku walory Pearsona zdrożały od początku roku o 10%, podczas gdy np. papiery największego konkurenta spółki na rynku amerykańskim - Reed Elsevier - staniały o 16%.