John Thain obejmie stanowisko dyrektora generalnego NYSE w trudnym momencie. Jego zadaniem będzie przywrócenie zaufania do tej instytucji, które znacznie spadło, gdy wyszło na jaw, że poprzednia rada giełdy zaaprobowała gigantyczne wynagrodzenie dla byłego prezesa Richarda Grasso. Ponadto NYSE oskarżana jest też o manipulowanie kursami przez zatrudnionych na niej maklerów specjalistów. W tym tygodniu kalifornijski fundusz emerytalny Calpers oskarżył giełdę o nadużycia i oszukanie inwestorów na przynajmniej 150 mln USD.
W tym tygodniu SEC zaaprobowała plan reformy NYSE przygotowany przez tymczasowego prezesa Johna Reeda. Zakłada on m.in. powołanie ośmioosobowej rady giełd, w której skład będą wchodzić osoby nie związane z instytucjami rynku kapitałowego. Ma to zapobiec przede wszystkim wystąpieniu konfliktu interesów. Ponadto, pod presją SEC, zdecydowano też o rozdzieleniu funkcji prezesa giełdy (osoby reprezentującej firmę na zewnątrz) od dyrektora generalnego (odpowiedzialnego za nadzorowanie bieżącej działalności firmy).
Nominacja Johna Thaina może spotkać się jednak ze sporą krytyką. Przyjście do NYSE osoby kojarzonej z bankiem inwestycyjnym Goldman Sachs może znów wywołać dyskusję o potencjalnym konflikcie interesów. Tym bardziej, że Goldman jest właścicielem jednego z maklerów specjalistów na NYSE - firmy Spear, Leeds & Kellogg, która jest oskarżana o oszustwa na parkiecie.
Kim jest John Thain
John Thain ma 48 lat. Jest absolwentem wydziału elektrycznego Massachusetts Institute of Technology oraz wydziału ekonomii na Harvardzie. Pracę w Goldman Sachs rozpoczął w 1979 r. na stanowisku dyrektora finansowego działu bankowości inwestycyjnej. Od 1995 do 1997 r. był jednym z szefów banku odpowiedzialnych za działalność na rynkach europejskich. W 1999 r. został mianowany jednym z członków zarządu Goldmana. Do tej pory uważano go za głównego kandydata do objęcia schedy po obecnym prezesie banku - Henrym Paulsonie.