Od kilku sesji dochodowość obligacji obniża się systematycznie po kilka punktów. Nie inaczej było w poniedziałek, gdzie papiery pięcia i dziesięcioletnie umocniły się odpowiednio o 5 i 8 pkt bazowych. Ich rentowność wyniosła 6,6% oraz 6,56% i jest coraz bliżej silnej bariery przy 6,5%. Najlepiej wypadły dwulatki, w przypadku których zyskowność została zbita o 14 pkt bazowych, do 6,16%.
Inwestorzy nie byli w stanie znaleźć czynników zachęcających do bardziej zdecydowanych ruchów. Na najważniejszych światowych rynkach przedłuża się konsolidacja notowań. Rentowność amerykańskich dziesięciolatek znów dotarła w okolice 4,15%. Ten poziom wyznacza silne wsparcie. Na Węgrzech sytuacja ustabilizowała się, więc ten czynnik przestał odgrywać istotne znaczenie.
Rynek będzie wyczekiwał na nominacje nowych członków RPP. Dopiero to pozwoli ocenić, jakie są szanse na cięcia stóp w przyszłym roku. Przebieg sejmowej debaty budżetowej pokazał, że plan Hausnera czeka w parlamencie jeszcze trudna próba. Obawy o ostateczny kształt planu będą zatem wciąż oddziaływać na dochodowość obligacji.