W ciągu minionych trzech lat prawie 3 miliony ludzi w USA straciło zatrudnienie na rzecz wykwalifikowanych konkurentów w Azji. Proces odbywa się bez większego rozgłosu. Zaledwie kilka dni temu ujawniono, że producent komputerów IBM zamierza przenieść 4,7 tysiąca miejsc pracy, głównie programistów, z USA do krajów, gdzie praca informatyków jest tańsza. Informację opublikował "The Wall Street Journal", który dotarł do wewnętrznego biuletynu spółki. Według związków zawodowych działających w IBM, to tylko wierzchołek góry lodowej. Do końca 2005 r. za granicę ma zostać przeniesionych 40 tysięcy, ze 160 tysięcy amerykańskich etatów. Władze spółki utrzymują jednak, że nowe miejsca pracy za granicą nie są tworzone kosztem pracowników w USA.

Zjawisko to można zaobserwować także w innych spółkach, głównie technologicznych, które po cichu stosują tzw. offshoring. Microsoft, AT&T, Accenture, Walt Disney, Time Warner, News Corp. także przenoszą miejsca pracy za granicę. Według Morgan Stanley, w ciągu najbliższych trzech lat tylko w Indiach zostanie zatrudnionych 150 tysięcy programistów i innych specjalistów w dziedzinie informatyki.

- Spółki stosujące tę metodę płacą pensje według chińskich stawek, a sprzedają produkt po amerykańskich cenach - powiedział Reutersowi Alan Tonelson z US Business and Industrial Council, organizacji zrzeszającej spółki małej i średniej wielkości. Na dłuższą metę jest to jednak strategia krótkowzroczna. "Offshoring" nie poprawia jakości życia w USA i długofalowo zmniejsza siłę nabywczą potencjalnych klientów na lokalnym rynku.

Proces nazywany jest eufemistycznie przez ekonomistów "zmianą strukturalną". Globalizacja spowodowała już przeniesienie się w ostatnich dekadach poza granice USA całych gałęzi przemysłu. Teraz ten sam proces objął, oprócz technologii, także sektor usług. Na przykład spadek opłat telekomunikacyjnych spowodował, że wielu firmom bardziej opłaca się zatrudniać telemarketerów np. na Filipinach. Do 2015 roku kolejne 3,3 miliona miejsc pracy w sektorze usług i technologii przeniesie się za granicę.