Reklama

Tragedii nie będzie

Publikacja: 30.12.2003 09:18

Parę miesięcy temu pisałem na tych łamach, że nie bardzo obawiam się nowej Rady Polityki Pieniężnej. Był to okres, w którym rozważano różne scenariusze i wiele z nich wskazywało na możliwość dokonania przez RPP Anno Domini 2004 drastycznych cięć stóp procentowych, nagminnego wykorzystywania rezerwy rewaluacyjnej i realizowania innych podobnych gatunkowo pomysłów.

Teraz jesteśmy o te parę miesięcy mądrzejsi. Jak więc przedstawia się sytuacja? W dalszym ciągu mogę nawet powiedzieć, że jeszcze mocniej trzymam się tezy, że o żadnej tragedii nie może być mowy. Nie będzie drastycznych obniżek stóp, nie będzie niskiego kłaniania się politykom. Moim przynajmniej zdaniem. Świetnym przykładem jest tutaj postawa profesora Czekaja, który jeszcze niedawno był wiceministrem finansów, a teraz jego wypowiedzi absolutnie nie wskazują na to, aby chciał on w jakikolwiek sposób komukolwiek schlebiać. Nie jest on na przykład, co wynika wyraźnie z jego wypowiedzi, orędownikiem znacznych cięć stóp procentowych w obecnej sytuacji.

Pamiętajmy, że wciąż jeszcze urzędująca Rada też jest organem z rozdania politycznego. Mimo to wszystko można o niej powiedzieć, tylko nie to, że jest ciałem politycznym. To wielki sukces, szczególnie w kontekście formującej się mniej więcej w tym samym czasie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Faktem jest jednak, że wtedy, gdy powoływano pierwszą RPP, ośrodki władzy nie były zdominowane przez jedną opcję polityczną. To rzeczywiście jest poważna różnica w stosunku do obecnej sytuacji. Z drugiej strony pamiętajmy o tym, że na przykład związany z SLD profesor Rosati wcale nie popiera wszystkich pomysłów rodzących się w głowach polityków Sojuszu. Mało tego, namawia ich do zdecydowanie bardziej liberalnej polityki w sferze gospodarczej, opowiadając się jednocześnie przeciwko jakimkolwiek próbom ograniczenia niezależności banku centralnego. Czyli w pewnym sensie występuje przeciwko nim, a w każdym razie występował wtedy, gdy ataki koalicji rządzącej na Radę były najsilniejsze.

Jeden, dwóch potencjalnych kandydatów opowiada się za wyraźną zmianą obecnej polityki. Pamiętajmy jednak, że po pierwsze, jeszcze nie są oni w Radzie, po drugie, nawet jeśli będą, to wygląda na to, że będą stanowić zdecydowaną mniejszość. Po trzecie wreszcie, wcale nie muszą podzielać tych poglądów, będąc już członkami Rady.

Rewolucji się więc nie spodziewam. Moim zdaniem, najbliższe kilkanaście miesięcy to okres dość stabilnych stóp procentowych w Polsce. W pierwszym kwartale może dojść jeszcze do jakiejś obniżki (ale raczej nie większej niż o 25 pb.), ale jest to, moim zdaniem, niezbyt prawdopodobne. Koniec roku, być może koniec trzeciego kwartału może przynieść pierwsze podwyżki. Ale też bardzo ograniczone. Byłyby one odpowiedzią na dalsze ożywienie gospodarki i związany z nim wzrost presji inflacyjnej. W kwestii rezerwy rewaluacyjnej mamy już pewne rozstrzygnięcia, dokonano bowiem zmian w księgowości banku centralnego. Na pewno jednak dyskusja nad tym problemem będzie toczyć się dalej. W krajach strefy euro wciąż nie ma na tym polu definitywnych rozstrzygnięć.

Reklama
Reklama

Obecna Rada na pewno nie ustrzegła się błędów. Prawdą jest jednak, że znacznie łatwiej jest mówić o tym teraz, czyli po fakcie. Prawdą jest również i to, że członkowie Rady niechętnie, delikatnie mówiąc, przyznają się do błędów. Z drugiej jednak strony polska gospodarka rynkowa jest bardzo młoda, materiał analityczny siłą rzeczy więc skąpy. A jeśli ktoś chce urządzać polowanie na czarownice, to radzę popatrzeć na przykład Węgier, czyli totalną katastrofę polityki monetarnej. Warto o tym pamiętać analizując dokonania starej RPP.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama