We wrześniu 1998 roku Rada Polityki Pieniężnej uchwaliła średniookresową strategię monetarną. Zgodnie z nią, został wyznaczony bezpośredni cel inflacyjny. W ciągu pięciu lat, czyli do 2003 roku, inflacja miała spaść poniżej 4%. W chwili ukonstytuowania się RPP (luty 1998 r.) inflacja wynosiła ponad 14%, podstawowa stopa procentowa zaś 24%. Pod koniec kadencji Rady inflacja wynosi 1,3%, podstawowa stopa procentowa kształtuje się zaś na poziomie 5,25% Obecnie inflacja jest prawie pięciokrotnie mniejsza niż podstawowa stopa procentowa. Sześć lat temu, podstawowa stopa procentowa była o 60% wyższa niż inflacja. Rada redukowała stopy procentowe wolniej niż spadała inflacja. Członkowie Rady w czasie całej kadencji mieli problemy z trafnym określeniem tzw. celu inflacyjnego. W założeniach Rady był on zawsze wyższy niż w rzeczywistości.
Nie tylko stopy procentowe
W drugiej połowie 1999 r. i pierwszej 2000 roku poziom inflacji zdecydowanie wzrósł. Powodem było m.in. radykalne obcięcie stóp procentowych w grudniu 1998 roku. Po kilku miesiącach Rada musiała kilkakrotnie podnosić stopy procentowe. Wszystko wskazuje na to, że te wydarzenia były m.in. powodem dużej ostrożności, z jaką członkowie RPP podejmowali kolejne decyzje o obniżkach. Trzeba jednak pamiętać, że redukcja stóp procentowych nie jest jedynym instrumentem łagodzenia restrykcyjnej polityki monetarnej. Pozostaje jeszcze odkupywanie od banków obligacji inflacyjnych i zmniejszanie stopy rezerwy obowiązkowej. Ta ostatnia w Unii Europejskiej wynosi 2%, u nas w marcu 2003 roku było 4,5%, a w listopadzie obniżono ją o jeden punkt procentowy. Jest to depozyt, który znajduje się na nieoprocentowanym rachunku w NBP. Od przyszłego roku rachunek będzie oprocentowany według stawek rynkowych. Szacunkowe wyliczenia wskazują, że banki zarobią na tym od 3 mln do 12 mln zł (w zależności od wielkości banku). Nie będą to kwoty decydujące o kondycji finansowej banku.
Stabilizacja poziomu cen była więc głównym celem Rady. RPP ma możliwość wpływania i kontrolowania tylko jednego z trzech czynników wpływających na poziom inflacji, a mianowicie wielkości kredytów i ilości pieniądza na rynku. Instrumentem Rady jest prawo ustalania stóp procentowych. Ma ona niewielki wpływ na emisję pieniądza krajowego, pochodzącego z wymiany walut zarobionych na eksporcie oraz napływających do kraju dzięki inwestycjom zagranicznym. Rada nie miała i nie ma nadal żadnego wpływu na wielkość deficytu finansów publicznych. Główny cel, jaki został postawiony przed nią, został zrealizowany: inflacja została opanowana. RPP zdobyła miano gwaranta stabilności systemu pieniężnego, a przez to całego systemu bankowego. I nie była to tylko opinia zagranicznych inwestorów.
Decyzje RPP nie przekładały się bezpośrednio i szybko na obniżanie oprocentowania kredytów przez banki komercyjne, które często reagowały z opóźnieniem lub obniżały oprocentowanie w mniejszej skali. Politycy winą za to obarczali Radę. W jednym z dużych banków detalicznych oprocentowanie rachunku wynosi obecnie 0,5%, oprocentowanie zaś kredytu konsumpcyjnego z tego rachunku 14,5%. Przez kilka lat banki komercyjne nie były zainteresowane udzielaniem kredytów przedsiębiorstwom i podejmowaniem ryzyka, skoro państwo emitowało obligacje (niezbędne do sfinansowania deficytu finansów publicznych), które nie były obarczone ryzykiem, a i zysk był bardzo godziwy.