Reklama

Sukces na parkiecie

Jeden z niemieckich dzienników napisał niedawno, że "jesteśmy spadkobiercami magów obdarzonych cudowną mocą i tylko za sprawą złośliwej klątwy nie potrafimy wykorzystywać swojej mocy." Zdaniem Conrada Lichtensteina - autora tej tezy, który kieruje Wydziałem Biologii Molekularnej w londyńskim Queen Mary College - nauka, a dokładniej mówiąc genetyka, już wkrótce będzie w stanie przywrócić wielu ludziom utracone zdolności. Na razie jednak jest jak jest - klątwa działa.

Publikacja: 31.12.2003 08:44

Niemniej jednak niektórzy są od niej wolni i twierdzą, że potrafią przewidzieć przyszłość. Postanowiliśmy do jednej z takich osób dotrzeć. Oczywiście, by dowiedzieć się czegoś o przyszłości naszego rynku kapitałowego, gospodarki...

Anna Kempisty jest wróżką nietypową. Nie nosi turbana ani nie używa szklanej kuli. Jest żoną, matką dwojga dzieci, malarką (z miłością maluje konie, bo one - jak twierdzi pani Anna - naprawdę przynoszą szczęście, nie tylko według astrologii chińskiej). Żeby temu wszystkiemu sprostać, jak sama mówi, musi mocno chodzić po ziemi.

Przekonać mogą karty

- Część ludzi podchodzi do wróżenia poważnie, szuka porady. Inni są nastawieni sceptycznie. Trudno tu kogoś przekonywać, bo tak naprawdę przekonać mogą karty - mówi Anna Kempisty. Warszawska wróżka właśnie z kart Tarota odczytuje przyszłość, bo tam ukryte jest w zasadzie wszystko. Istotą jest tylko umiejętność prawidłowego odczytania układu kart. Pani Anna, jak mówi, pochodzi z rodziny, która po linii żeńskiej ma dar jasnowidzenia. - Swoją przyszłość znam na przykład już na kilka lat do przodu - mówi. - To sny, przeczucia, intuicja. Nie zawsze są to przyjemne historie. Dlatego życie z tym nie należy do najprostszych. Można się jednak do tego przyzwyczaić - dodaje.

My poprosiliśmy Annę Kempisty o kilka informacji na temat tego, co będzie czekać Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie w 2004 roku. Zapytaliśmy o przyszłość niektórych giełdowych spółek. Staraliśmy się dowiedzieć za pośrednictwem kart, co w nadchodzącym roku będzie się dziać z euro, dolarem, złotym...

Reklama
Reklama

"Lśnienie" na GPW

Nasze przewidywanie przyszłości rozpoczęliśmy od Giełdy Papierów Wartościowych. Anna Kempisty otrzymała dwie daty związane z początkiem GPW: 12 kwietnia 1991 roku - podpisanie aktu założycielskiego warszawskiej giełdy i 16 kwietnia 1991 roku - pierwsza sesja. Rozłożyła karty. Na stole pojawiły się m.in.: Umiar, Moc, Słońce, Świat, Głupiec...

- Giełda jest dobrą formą inwestowania. I to zdecydowanie widać. Mogę nawet powiedzieć, że pod tym względem jest rewelacyjna. 2004 rok będzie dla niej naprawdę dobry - mówi Anna Kempisty. - Dojdą jakieś nowe elementy, które jeszcze podwyższą to jakieś "lśnienie" Giełdy Papierów Wartościowych. Zajdą jakieś ciekawe okoliczności - uzupełnia. Później dodaje jednak, że będzie też w 2004 roku okres jakiegoś wyczekiwania, najprawdopodobniej na przełomie półrocza. I wtedy sporo osób wstrzyma się z inwestowaniem. Nie będzie to jednak jakiś giełdowy krach. - Absolutnie nie! - z pełnym przekonaniem mówi wróżka. Twierdzi też, że tym nowym na GPW będą najprawdopodobniej nowe spółki, które zaistnieją na warszawskim parkiecie. To będzie korzystne dla wszystkich związanych z polskim rynkiem kapitałowym.

Dobra koniunktura dla opcji

Panią Annę zapytaliśmy też o przyszłość opcji na GPW, które zadebiutowały 22 września 2003 roku. Co je czeka? Znowu na stole rozłożone karty: Koło Fortuny, Mag, Cesarzowa, Umiar... - Niepokój dotyczący opcji na 2004 rok, który gdzieś tam czuję, jest zupełnie nieuzasadniony. Karty są bardzo dobre. Widzę co prawda jakieś delikatne wahania, ale rezultat dla inwestorów jest więcej niż obiecujący. Dobra koniunktura dla opcji w 2004 roku. Trzeba tylko uważać, żeby się nie zachłysnąć sukcesem (wróżka wskazuje na kartę Sąd - przyp. red.). Tak, tu widać pieniądze. Duże pieniądze - odczytuje z kart gość PARKIETU.

BACA: pomyślność

Reklama
Reklama

na koniec roku

A co będzie czekać pierwszą zagraniczną spółkę, która zadebiutowała na GPW 14 października 2003 roku? Jak w 2004 roku wyglądać będzie sytuacja BACA? Czy inne zagraniczne firmy zainteresują się warszawskim parkietem?Anna Kempisty postawiła karty podwójnie: jak w ogóle BACA będzie sobie radził w 2004 roku, i jak będzie sobie radził na GPW. Rozłożone karty pokazały przyszłość. - To bank o dobrym zapleczu finansowym. Działalność dynamiczna. Widać, że osoby, które tam pracują, myślą przyszłościowo. Ktoś dobrze ludzi dobierał do pracy w tym banku. Spółka będzie miała problemy z nawiązaniem współpracy z kimś, z jakąś instytucją, na której bardzo mu będzie zależało. Dotyczy to jednak nie tylko Polski. Widać trudne rozmowy, które jednak zakończą się sukcesem - prorokuje pani Anna. - Są jednak widoczne w kartach kłopoty z dłużnikami, z odzyskaniem wierzytelności. Tutaj będzie nawet odwoływanie się do wymiaru sprawiedliwości. Na koniec roku wychodzi jednak pomyślność. Nie oznacza to jednak, że wszystkie problemy zostaną załatwione. Inwestorzy jednak nie powinni się martwić. Jednak w 2004 roku BACA nie zostanie w pełni doceniona przez warszawski parkiet. Cierpliwość będzie procentowała w nieco dalszej perspektywie - uzupełnia przyszłość austriackiego banku wróżka.

A inne zagraniczne spółki? Walet, Królowa, Arcykapłan, Papież... Kolejne rozdanie: Wieża, Moc, Kapłan, Zakochani... - Wydaje się, że dwie, trzy spółki pójdą śladem BACA. Czy jednak już w 2004 roku? Wielce prawdopodobne, chociaż jakieś problemy formalnoprawne mogą opóźnić ten termin - odczytuje z kart wróżka. - Dzięki wejściu firm zagranicznych na polski rynek będzie można odnieść bardzo przyzwoity zysk. Inwestorzy muszą więc być czujni - dodaje.

Rok Śnieżki

Rozmawiając o nowym, 2004 roku chcieliśmy się też czegoś dowiedzieć o przyszłości spółek, które w ostatnim czasie postanowiły wejść na warszawski parkiet. Zapytaliśmy więc o Śnieżkę, Redan, ATM Grupa. Okazuje się, że nie będzie najgorzej. Zdaniem Anny Kempisty - a w zasadzie kart Tarota - na przykład Śnieżkę spotkała bardzo dobra karta finansowa. Szkopuł tylko w tym, że nie wiadomo, czy zdąży to wykorzystać w 2004 roku, bo będzie jakiś drobny błąd "w sztuce". Pieniądze są jednak bardzo dobre. Jeżeli zaś chodzi o Redan, to na swoje lata świetności musi jeszcze popracować. To nie będzie zły rok, ale na jakieś rewelacje też nie ma co liczyć. Widać okres wyczekiwania, ale to nie będzie marazm. Natomiast ATM Grupa - zdaniem wróżki - może mieć jakieś problemy, co może wpłynąć na kurs akcji. To będą problemy do przezwyciężenia, ale wymagające wysiłku. Dla ATM będzie to kłopotliwy rok.

Banki górą, chemia dołem

Reklama
Reklama

Wykorzystując możliwość spotkania się z Anną Kempisty postanowiliśmy się również dowiedzieć o przyszłość giełdowych branż. Które będą najlepsze? Które omijać z daleka? Karty jednoznacznie pokazały, że np. spółki budowlane będą miały w 2004 roku niezłe przejścia, ale bez paniki. - To mogą być jakieś nowe przepisy. Sporo zamieszania. Jednocześnie jednak na giełdzie spokój. Więcej, mają bardzo wygodną kartę. To tak zwana karta opieki sił wyższych. Oznacza to, że będą widoczne problemy, ale rozstrzygną się one prawie samoistnie. Te spółki mogą spać spokojnie. To wygodna karta. A więc i plus dla akcjonariuszy - odczytuje z kart pani Anna. Nieco gorzej będzie ze spółkami z branży spożywczej, tak w każdym razie mówią karty. Czekają je ograniczenia finansowe. W 2004 roku nie wyglądają one na giełdzie "energicznie". - Nie sądzę, by dały one inwestorom jakąś większą finansową satysfakcję. Należy się pilnować, bo to nie będzie dobry rok dla tych spółek. Wskazana jest duża ostrożność - przekonuje wróżka. Równie blado wypadają po rozłożeniu kart spółki chemiczne. Mają dużo chęci, ale to wszystko. Szefowie tych spółek, a także inwestorzy, muszą uważać, by w 2004 roku chwilowo nie zachłysnąć się dobrą wiadomością. Nie będzie to bowiem długoterminowy sygnał obwieszczający koniunkturę. - Oczywiście, ta ostrożność dotycząca spółek spożywczych i chemicznych dotyczy obrazu całych branż, a nie jednostkowych firm - dodaje. Natomiast najlepiej w 2004 roku wyglądają banki. Z kart - na stole pojawiły się między innymi Moc, Koło Fortuny, Papież, Kochankowie - wynika, że poza drobnymi problemami cała reszta jest wyjątkowo dobra. - Inwestycja w banki będzie udana - twierdzi z pełnym przekonaniem Anna Kempisty. Natomiast trochę nerwów i problemów będą miały spółki informatyczne. 2004 rok będzie dla nich skomplikowany. - Tu pewna nerwowość będzie się wiązała z zagranicą - uzupełnia, patrząc na karty wróżka. Natomiast branża elektromaszynowa (karty zostały rozłożone dwa razy) może liczyć na sukces. Co prawda, 2004 rok będzie dopiero jego początkiem, ale to będzie sygnał długotrwałego natarcia.

Będą pieniądze,

ale nie od razu

A gospodarcza przyszłość Polski? Anna Kempisty po rozłożeniu kart zauważyła dużo możliwości, ale też sporo zmian, które wpłyną nie tylko na obraz gospodarczy Polski, ale też na życie Polaków. Pewne rzeczy skończą się. - Czeka nas sporo niespodzianek, nie zawsze miłych. Wielu z nas odczuje zawirowania finansowe, ale będzie to związane z jakimś budowaniem czegoś w wymiarze bardziej globalnym - wyjaśnia wróżka. Uspokaja jednak, że widzi pieniądze, ale nie od razu. Namawia do cierpliwości, która zaprocentuje sukcesem. Tyle tylko, że nie w 2004 roku.

A co w takim razie z walutami? W czym warto oszczędzać? Jakie brać kredyty? Pustelnik pojawia się obok Sprawiedliwości. Dalej Głupiec. Niżej Wieża, Cesarzowa, Koło Fortuny. I na samym dole Wisielec. - Obecne notowania euro bardzo dobre i przyszłość taka sama. Lubię te karty. To bardzo dobre karty. Będzie jednak krótki okres, kiedy euro drgnie, obniżając kurs. Trzeba będzie wykazać się cierpliwością. Generalnie przyszłość dla euro jest bardzo dobra. Dlatego branie kredytów w tej walucie uważam za więcej niż błędne. Koniec roku to stabilizacja europejskiej waluty - z pełnym przekonaniem, opierając się na układzie kart, twierdzi Anna Kempisty.

Reklama
Reklama

PS Redakcja PARKIETU nie bierze odpowiedzialności za układ kart Tarota.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama