Przeszacowania juana przed końcem 2004 r. oczekuje siedmiu z jedenastu ankietowanych przez Bloomberg News strategów walutowych. Waluta jest sztywno powiązana z dolarem od 1994 r., ale już półtora roku temu Chińczycy rozważali zmiany. - Chiny potrzebują elastyczności w wymianie waluty - uważa Fred Hu, główny strateg ds. Chin z oddziału Goldman Sachs z Hongkongu. - Gospodarka kwitnie, inflacja przyspiesza, a ilość pieniądza i kredytów szybko rośnie. Oznacza to, że Chiny powinny to uczynić jak najprędzej.
- Rosnąca inflacja może być najbardziej prawdopodobnym impulsem do zmiany reżimu walutowego - uważa profesor Kenneth Rogoff z Uniwersytetu Harvarda, były główny ekonomista Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W listopadzie ceny w Chinach wzrosły o 3%, najwięcej od sześć i pół roku.
Pięciu ekonomistów przewiduje, że Chiny co najmniej do III kw. poczekają, by zwiększyć pasmo wahań od ustalonego kursu (obecnie kurs juana może zmieniać się o 0,3% w górę bądź w dół). Odchylenie szacują na średnio 3,1% w każdą ze stron. Dwóch ekspertów spodziewa się, że juan zostanie powiązany z koszykiem walut.
Po kwartalnym posiedzeniu komitetu polityki walutowej, 22 grudnia bank centralny Chin poinformował, że na razie stopy procentowe i kurs wymiany pozostaną bez zmian.