Podkrakowski producent prezerwatyw ma około 65-70-proc. udział w polskim rynku. Celem firmy jest jego utrzymanie. - W 2003 r. przeprowadziliśmy wiele kampanii marketingowych, które umocniły naszą pozycję. Planujemy ich kontynuowanie w 2004 roku - mówi G. Winogradski.

Obiecująca Ukraina

Zwiększenie aktywności marketingowej i reklamowej planowane jest nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. Przede wszystkim na Wschodzie. - Na Ukrainie mamy około 10% rynku. Nie jest to dużo, ale będziemy pracować nad zwiększeniem sprzedaży w tym kraju - zapowiada G. Winogradski. Już w zeszłym roku w ukraińskiej telewizji można było zobaczyć reklamy polskiej firmy. Podobnie będzie w tym roku. Unimil chce również zaistnieć w Rosji, gdzie w lutym przeprowadzona zostanie kampania radiowa i prasowa.

Condomi dostał pomoc

Unimil jest kontrolowany przez niemiecki koncern Condomi, który pod koniec 2003 roku znalazł się w poważnych tarapatach finansowych. Banki odmówiły mu wsparcia. Ostatnio jednak, po kilkutygodniowych negocjacjach, udzieliły Condomi kredytu pomostowego. - Oddala to ewentualne zmiany w akcjonariacie Unimilu - mówi prezes G. Winogradski. Zaznacza, że informacja o kredycie oznacza, że banki uwierzyły w program restrukturyzacyjny, przedstawiony przez zarząd Condomi.