Nieoficjalne informacje wskazywały, że handlujący odzieżą Artman chce pozyskać na rynku publicznym około 30 mln zł. - Na pewno nie będzie to większa kwota. Najbardziej prawdopodobna wartość emisji to 20-25 mln zł - powiedział nam Grzegorz Koterwa, dyrektor finansowy przedsiębiorstwa.
Odbyło się już pierwsze spotkanie zarządu z wybranymi niedawno doradcami - DM Millennium i kancelarią radców prawnych Oleś & Rodzynkiewicz - w sprawie podziału oferty na transze. - Rozmowy miały bardzo wstępny charakter. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Sądzę jednak, że do drobnych inwestorów skierujemy 20-50% nowych akcji - mówi G. Koterwa. Bez względu na strukturę emisji, kontrolę nad spółką chcą zachować dotychczasowi akcjonariusze - Krzysztof Bajołek, Arkadiusz Bajołek i Jan Pilch.
Jak informowaliśmy, na początku grudnia Artman przekształcił się ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w spółkę akcyjną. To przyspieszyło prace nad prospektem emisyjnym. Zgodnie z planami przedsiębiorstwa, dokument powinien trafić do KPWiG do końca I kwartału. - To ostateczny termin. Intensywne prace trwają. Nie wykluczam, że prospekt będzie gotowy wcześniej i złożymy go w Komisji już pod koniec lutego - informuje dyrektor Koterwa.
Spółka działa w branży reprezentowanej na giełdzie przez gdańskie LPP i niedawnego debiutanta - łódzki Redan. Projektuje i zleca szycie odzieży, a następnie sprzedaje ją w salonach działających pod marką House (ponad 40 obiektów, z czego blisko połowa działa na zasadzie franszyzy) i w sklepach wielomarkowych. Wzorem giełdowych konkurentów, chce szybko rozbudować własną sieć sprzedaży. To podstawowy cel planowanej publicznej oferty.