Wczoraj akcje Rafako zdrożały o 10,3%, do 7,6 zł, przy wartości obrotów przekraczających 8,5 mln zł. Wolumen był najwyższy od ponad 4 miesięcy. To reakcja na informację o wygranym przetargu na budowę instalacji odsiarczania spalin w dwóch blokach energetycznych w Elektrowni Bełchatów. Jego wartość to blisko 63 mln euro. - Prace chcielibyśmy rozpocząć w tym roku. Moim zdaniem, rok 2004 będzie przełomowy nie tylko dla Rafako, ale i dla całego rynku energetycznego. To początek boomu inwestycyjnego, na którym na pewno skorzystamy - uważa Ryszard Kapluk, prezes Rafako.
Nadchodzą "tłuste" lata
Spółka oszacowała, że w tym roku wartość potencjalnych zamówień, w których może uczestniczyć, jest ponad dwa razy wyższa niż w latach 2001-2003. - Sądzę, że po trzech latach chudych nadeszły lata tłuste. Ten rok jest pierwszym, w którym tak znacząco wzrosła liczba zamówień na inwestycje. Wartość niezbędnych modernizacji w polskiej energetyce to ok. 35 mld zł w ciągu 5-6 lat - dodaje prezes Rafako.
Wygrany przetarg na prace w Elektrowni Bełchatów może być dopiero początkiem dobrej passy. Z naszych informacji wynika, że Rafako startuje w przetargu na dostarczenie dwóch kotłów. Pierwszy na biomasę w Szczecinie, drugi do Białorusi. Szacunkowa wartość obu to 80-100 mln euro. Firma od Foster Wheeler dostała zapytanie ofertowe o dostawę 3,3 tys. ton części potrzebnych do zbudowania bloku w Elektrowni Łagisza oraz o możliwość wykonania instalacji odsiarczania w węgierskiej elektrowni Matra. Ten ostatni projekt jest porównywalny z bełchatowskim. Przypomnijmy, że Rafako razem z Alstomem uczestniczy w przetargu na zbudowanie bloku energetycznego w Elektrowni Bełchatów (oferta na 750 mln euro). Spółka przystąpi też do przetargu na budowę instalacji odsiarczania spalin w Elektrowni Kozienice (szacunkowa wartośc 45 mln euro). Do tego dochodzi eksport, głównie kompleksowych spalarni śmieci, których znaczenie w przychodach firmy coraz mocniej rośnie.
Akcje wciąż tanie