Reklama

Krosno stawia na inwestycje

- 5 stycznia sąd zarejestrował spółkę Krosnoglass, wydzieloną z Huty Szkła Krosno. Jeżeli w ciągu 2-3 lat nie znajdzie się na nią kupiec, to firma wejdzie na giełdę. - Krosno liczy na wzrost przychodów. Radykalne zwiększenie zysków ma nastąpić po zakończeniu inwestycji szacowanych na 100 mln zł.

Publikacja: 08.01.2004 08:14

Zdaniem Jana Kurkusa, prezesa giełdowej huty, wartość produkującego włókna szklane Krosnoglassu sięga kilkudziesięciu mln zł. Kapitał zakładowy wynosi zaledwie 3,2 mln zł, ale ma być systematycznie podnoszony przez spółkę-matkę.

Konieczne inwestycje

- Zakład wymaga modernizacji, a to oznacza spore nakłady. W tej chwili standardy technologiczne naszego przedsiębiorstwa są sporo niższe niż czołowych zagranicznych producentów włókna szklanego - twierdzi J. Kurkus. Krosno nie chciałoby wykładać dużych pieniędzy na inwestycje spółki zależnej. Najchętniej by ją sprzedało. - Liczymy, że pojawi się inwestor zainteresowany Krosnoglassem- twierdzi J. Kurkus. Jeśli to nie nastąpi albo inwestor zaoferuje za mało, w ciągu 2-3 lat firma zależna Krosna może zadebiutować na giełdzie.

Najpierw inwestycje

Krosno koncentruje się na wzroście przychodów ze sprzedaży. - To nasz priorytet. Zyski w tym roku prawdopodobnie nie będą ogromne, ze względu na szeroko zakrojony program inwestycyjny - twierdzi prezes. Chodzi o inwestycje rzędu 100 mln zł, które rozpoczęły się już w zeszłym roku, a mają się zakończyć za ok. 2-3 lata. W 2003 r. Krosno wydało 20 mln zł na rozwój produkcji i rozbudowę sieci sprzedaży. Tegoroczne nakłady mają wynieść około 30 mln zł. Nie są znane wyniki Krosna za ubiegły rok, ale wiadomo, że spółka, przy wyższych przychodach, zarobiła niewiele więcej niż w 2002 roku. Jednostkowy zysk netto wyniósł wówczas 9 mln zł, a skonsolidowany 7,8 mln zł, przychody spółki-matki sięgnęły 260 mln zł, grupy zaś 316 mln zł. - Znacznie lepsze wyniki będziemy wypracowywać dopiero po zakończeniu inwestycji - dodaje J. Kurkus.

Reklama
Reklama

Zdaniem prezesa, sieć dystrybucji, tworzona przez spółkę przez ostatnie dwa lata, jest już praktycznie gotowa. Powstały centra sprzedaży w kraju. Grupa ma spółki handlowe w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Rosji. Krosno eksportuje wyroby do 50 krajów. Około 70% produkcji, a w przypadku wyrobów ręcznie formowanych około 95%, trafia na rynki zagraniczne. Firma traci na spadku kursu dolara. - Ale zyskujemy na wzroście euro i w efekcie nie ponosimy strat na różnicach kursowych - mówi J. Kurkus.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama