Akt oskarżenia Fastowa obejmuje aż 98 zarzutów, w tym prania pieniędzy, sprzedaży akcji na podstawie informacji poufnych oraz oszustw księgowych. Jego żona Lea, której proces ma rozpocząć się już w lutym, ma odpowiadać przed sądem za udział w zmowie przestępczej i oszustwa podatkowe.
Z ujawnionych przecieków wynika, że prokuratorzy postawili Fastowowi twarde warunki, domagając się zgody na co najmniej 10 lat więzienia. Jednak przedmiotem przetargów jest obecnie wysokość wyroku dla jego żony. Fastowowie chcą, aby mogła wyjść na wolność już po 5 miesiącach i opiekować się dziećmi. Na tak krótki wyrok nie chce się jednak zgodzić sędzia prowadzący sprawę Lei Fastow David Hittner. Małżeństwu najprawdopodobniej nie uda się też uniknąć równoległego odbywania kary.
Jeśli doszłoby do zawarcia ugody, Fastow byłby najstarszym rangą byłym dyrektorem Enronu, skazanym na karę więzienia. Taki stan rzeczy może nie utrzymać się długo. Prokuratorzy już w najbliższych dniach mają przygotować kolejny akt oskarżenia w sprawie Enronu - tym razem przeciwko Richardowi Causeyowi, byłemu głównemu księgowemu koncernu. Miał on się zgłosić w czwartek do siedziby prokuratury federalnej w Houston i wysłuchać w sądzie przedstawionych mu punktów aktu oskarżenia. Zarzuca się mu przerzucanie strat koncernu z jednej spółki zależnej do drugiej, co w końcowym efekcie doprowadziło do katastrofy Enronu i ogłoszenia bankructwa w grudniu 2001 roku. Następni w kolejce mają być były dyrektor generalny Jeff Skilling oraz były prezes Kenneth Lay.
Tymczasem Enron znalazł się o krok bliżej wyjścia z bankructwa. Sędzia federalnego sądu upadłościowego w Nowym Jorku Arthur Gonzalez wyraził w tym tygodniu zgodę na przesłanie planu restrukturyzacji koncernu wierzycielom. Ci ostatni muszą teraz podjąć decyzję, czy zgadzają się na zadowolenie się zaledwie 20% długu, którego łączna suma wyniosła 66,4 mld USD.
Andrew Fastow, były dyrektor finansowy Enronu, chce ugody z prokuraturą, dzięki której złagodzono by wyrok w sprawie jego udziału w spektakularnym bankructwie firmy