Na światowym rynku walutowym czwartkowa sesja miała dwa oblicza. Początkowo euro kontynuowało środową korektę, spadając do 1,256 USD. Punktem zwrotnym była decyzja EBC. Pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie zostało odebrane jako sygnał, że bank nie będzie na razie podejmował kroków przeciwdziałających umocnieniu wspólnej waluty. Przez dwie godziny od decyzji EBC euro zyskało ponad 1 centa i wróciło do rekordowych notowań z wtorku (powyżej 1,27 USD). Nie widać obecnie czynników, które mogłyby stanąć na przeszkodzie testowi wyższych poziomów.
Na nasz rynek negatywnie oddziałuje sytuacja na Węgrzech. Tamtejsza waluta przez dwa dni straciła do euro ponad 6 forintów (ponad 2%). Pierwsze komentarze nowego ministra finansów Tibora Draskovicsa nie zostały pozytywnie odebrane przez inwestorów. Zapowiedział on reformę sektora publicznego, ale rynek dostrzegł w jego słowach zagrożenie opóźnieniem ich wprowadzenia. W rezultacie złoty osłabił się. Wczoraj po południu euro ponownie kosztowało blisko 4,71 zł, zaś za dolara płacono 3,69 zł.