Czwartkowe notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od umiarkowanego wzrostu cen akcji. Dobre nastroje inwestorów podtrzymały publikacje korzystnych informacji napływających ze spółek. Uwagę zwracał wczoraj przed południem prawie 1-proc. wzrost notowań konglomeratu Procter & Gamble, który poinformował, że wyniki w kwartale kończącym się 31 grudnia okazały się lepsze od oczekiwań. Natomiast informacja o dobrych rezultatach w ub.r. fińskiego producenta telefonów komórkowych - Nokia - pobudziła popyt nie tylko na kwity depozytowe (ADR-y) tej spółki, ale również papiery innych spółek związanych z branżą telekomunikacyjną, takich jak Lucent Technologies (+3,4%) czy Nortel Networks (+3,8%). Lepsze od oczekiwanych wyniki sprzedaży w sklepach Wal-Mart w grudniu przełożyły się na wzrost jego akcji o 0,5%. Do godz. 22.00 naszego czasu indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,55% a Nasdaq Composite zyskał 0,97%.
Na rynkach europejskich przeważyły wczoraj pozytywne nastroje. Podobnie jak w USA, również na naszym kontynencie w cenie były przede wszystkim walory spółek telekomunikacyjnych, do czego przyczyniła się głównie Nokia. Walory najbardziej znanej fińskiej firmy zdrożały aż o 13%, a w ślad za nią podążyli konkurenci - szwedzki Ericsson (+12%), francuski Alcatel (+11%), niemiecki Siemens (+4,4%). Drożały też walory innych spółek high--tech, przede wszystkim tych, które produkują podzespoły wykorzystywane w telefonach komórkowych. Największy w Europie producent półprzewodników - francuski STMicroelectronics - odnotował wzrost o 3,8%, o 3,7% zaś zdrożały akcje holenderskiego Philipsa. Wśród "przegranych" wczorajszych sesji znalazł się natomiast niemiecki potentat energetyczny E.ON (-4%), któremu rekomendację do "tak jak rynek", obniżyli analitycy UBS. Mimo to frankfurcki indeks DAX zyskał wczoraj 1,02%, paryski CAC-40 wzrósł o 0,82%, a londyński FT-SE 100 zwyżkował o 0,47%. Większego wpływu na przebieg sesji nie miały decyzje EBC i Banku Anglii o utrzymaniu stóp na dotychczasowym poziomie.