Nowe pieniądze zaczynają już pracować. Według danych Investement Company Institute (ICI), w listopadzie do funduszy inwestycyjnych napłynęło 14,9 mld USD (saldo między wartością wpłacanej i wypłacanej gotówki). Kolejny miesiąc z rzędu bezkonkurencyjne były fundusze akcji, do których trafiło 72,7 mld USD (ich aktywa są warte już 3,5 bln USD). Odwrót od funduszy instrumentów dłużnych nie słabnie.
Stany Zjednoczone
Dostało się w czwartek administracji republikańskiej. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) po raz pierwszy zdecydowanie ostrzegł, że powiększający się deficyt budżetowy w Stanach Zjednoczonych zagraża także światowej gospodarce. Eksperci MFW stwierdzili, że nawet przy 100-proc. wykorzystaniu zdolności produkcyjnych (co możliwe jest raczej tylko teoretycznie) ożywienie gospodarcze doprowadzi do redukcji deficytu w wysokości 2 pkt proc. PKB. MFW uważa, że wysoki deficyt budżetowy na poziomie federalnym, połączony z cięciami podatkowymi (a więc zmniejszonymi wpływami do fiskusa) i zwiększonymi wydatkami zbrojeniowymi, wywołują presję na podwyżkę stóp procentowych, w tym głównej stopy oprocentowania funduszy federalnych. Taka mieszanka - ich zdaniem - obniży inwestycje prywatne i podważy długoterminowy wzrost produkcji. Pogłębiający się z kolei deficyt na rachunku bieżącym grozi wyprzedawaniem aktywów amerykańskich i dalszym osłabianiem dolara. W średnim terminie rynki akcji nie powinny się przejąć tą informacją i dalej uczestniczyć w spekulacji, odrywając wyceny coraz bardziej od wartości fundamentalnej.
Ostatnie sesje wpisują się w anomalię normalnego rozkładu stóp zwrotu. Styczeń rozpoczął się, a wówczas rynki akcji znajdują się w trendzie wzrostowym. Nie inaczej jest tym razem. Nasdaq Composite dąży do szczytu z maja 2001 roku w okolicach 2300 pkt, S&P 500 do wierzchołka z marca 2002 roku (1170 pkt). Sygnałów odwrócenia trendu brak.
Japonia/Europa