Ultra Pack rozpoczął działalność produkcyjną w sierpniu ubiegłego roku. Spółka powstała kilka miesięcy wcześniej, kiedy Michał Sołowow, kielecki biznesmen, przejął upadły zakład w Kliniskach koło Szczecina.
- Na 2004 rok mamy zaplanowane ponad 100 mln zł przychodów i kilkumilionowy zysk netto - mówi Ireneusz Kazimierski, prezes Ultra Packu. - Podpisaliśmy już umowy na kupno kolejnych maszyn do produkcji opakowań. W tym roku zainwestujemy około 12 mln zł - twierdzi. W ubiegłym roku nakłady na restrukturyzację i uruchomienie zakładu wyniosły około 50 mln zł.
Prawie 80% produkcji Ultra Packu to tektura falista, a reszta - opakowania tekturowe. - Chcemy odwrócić tę proporcję. Myślę, że potrzebujemy na to dwóch lat. Tektura jest półproduktem, a opakowania - produktem z większą wartością dodaną - tłumaczy prezes. Równolegle ma wzrastać eksport. - W 2004 r. wyniesie kilkanaście procent. W przyszłości za granicą zamierzamy sprzedawać około połowy naszej produkcji - mówi I. Kazimierski.
W perspektywie kilku najbliższych lat Ultra Pack dopuszcza możliwość debiutu na GPW.