China Network Communications Group, czyli China Netcom, to drugi co do wielkości operator stacjonarnych połączeń telekomunikacyjnych w Chinach. Poprzez emisję, której dokładnej wartości jeszcze nie ujawniono (rynek szacuje, że wyniesie 1,5-2 mld USD), koncern chce pozyskać fundusze na rozbudowę sieci telekomunikacyjnej i ekspansję w branży internetowej. Do koordynowania oferty wybrał już trzy duże banki inwestycyjne - amerykańskie Citigroup i Goldman Sachs oraz China International Capital Corp.
Ostatnia z tych instytucji, na czele której stoi Levin Zhu, syn byłego premiera Chin, to główny oferent akcji z tego kraju dla zagranicznych inwestorów w ub.r. China International był m.in. jednym z gwarantów największej w 2003 r. pierwotnej emisji akcji na świecie, czyli IPO towarzystwa ubezpieczeniowego China Life, wycenionego na 3,5 mld USD.
- Aby liczyć się w branży bankowości inwestycyjnej w Azji, konieczna jest w obecnych czasach obecność na rynku chińskim - podkreśla David Chapman z funduszu Towry Law Asia HK Ltd. w Hongkongu. W ciągu ostatniej dekady Chińczycy sprzedali akcje za ponad 60 mld USD. Szacuje, że banki inwestycyjne zebrały z tych transakcji prowizje w łącznej wysokości 2,1 mld USD. W tym roku wartość debiutów powinna sięgnąć ok. 15 mld USD. A w ciągu najbliższej dekady wynieść ponad 50 mld USD.
Poza China Netcom na ten rok wprowadzenie akcji do publicznego obrotu rozważa też koncern energetyczny China Power. Wczoraj pojawiły się nieoficjalne informacje, że gwarantowaniem tej oferty zainteresowane jest pięć czołowych światowych banków inwestycyjnych - Citigroup, Deutsche Bank, UBS, Lehman Brothers i Merrill Lynch. Ponadto IPO w tym roku chcą też m.in. przeprowadzić China Construction Bank, linie lotnicze Air China (do tej oferty wycenionej na 500 mln USD został już wybrany m.in. bank China International) oraz producent półprzewodników Semiconductor Manufacturing International.