Miedź nieco wczoraj zdrożała, mimo że notowania kontraktów na ten metal na giełdzie londyńskiej zaczęły się od spadków. O nastrojach inwestorów przesądziła ostatecznie groźba strajku w największej kanadyjskiej kopalni Highland Valley. Jej pracownicy odrzucili warunki kontraktu, przedstawione przez właściciela, spółkę Teck Cominco Ltd. Domagają się większego udziału w zyskach z ubiegłorocznego wzrostu cen miedzi o 49%. Kopalnia ta, położona w prowincji British Columbia, wyprodukowała w 2002 r. 181,3 tys. ton miedzi, a więc ok. 1% światowego wydobycia. Na rynku miedzi utrzymuje się nerwowa sytuacja w wyniku wywindowania ceny tego metalu do poziomu najwyższego od ponad 6 lat i jednoczesnego braku pewności co do trwałości wzrostu popytu. Informacja o jego spadku w październiku spowodowała lekką przecenę na początku wczorajszych notowań. International Copper Study Group podała, że w październiku popyt był mniejszy o 7,2% niż we wrześniu, gdyż spadło zużycie miedzi w Chinach, na Tajwanie i w Unii Europejskiej. Popyt w pierwszych 9 miesiącach ub.r. wyniósł 13 mln ton i był o 1,6% większy niż w takim samym okresie przed rokiem. Na Londyńskiej Giełdzie Metali cena miedzi z dostawą w marcu wzrosła po południu do 2382,5 USD za tonę, z 2372 USD na wtorkowym zamknięciu.

Ceny złota spadały wczoraj w Londynie trzeci dzień z rzędu, gdyż euro osłabiło się wobec dolara w wyniku spekulacji, że Europejski Bank Centralny może zdecydować się na interwencję na rynku, by powstrzymać wzrost kursu wspólnej waluty. Złoto zdrożało w ciągu roku o 20%. Tyle samo euro zyskało wobec dolara. Inwestorzy kupujący za inne waluty niż amerykańska wykorzystywali niższe ceny denominowanego w dolarach złota i nabywali ten kruszec, by zabezpieczyć się przed dalszym słabnięciem dolara. Cena uncji złota z natychmiastową dostawą spadła w Londynie o 5,33 USD (1,3%), do 418,13 USD. Był to największy jednodniowy spadek od dwóch miesięcy.

Zapasy ropy naftowej w USA spadły w ubiegłym tygodniu aż o 5 mln baryłek, do 264 mln baryłek - poinformował Departament Energetyki. Natomiast zapasy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, niespodziewanie wzrosły w tym czasie o 2,8 mln baryłek. Ich obecny poziom - 138,3 mln baryłek - jest najwyższy od dwóch lat. Po opublikowaniu tego raportu na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w lutym staniała do 31 USD, z 31,37 USD na wtorkowym zamknięciu.