- Nasze produkty sprzedawane są w tej chwili w 600 placówkach banków i bur maklerskich. W tym roku chcemy zwiększyć sieć dystrybucji dwukrotnie - mówi Małgorzata Góra, prezes Union Investment TFI. Jej zdaniem, bardzo duży potencjał w zakresie sprzedaży funduszy mają banki spółdzielcze. W tej chwili wpłaty od klientów tych banków stanowią kilka procent łącznej sprzedaży produktów Union Investment. M. Góra liczy jednak na to, że udział ten znacząco się zwiększy. Pod koniec września ub.r. oszczędności gospodarstw domowych zdeponowane w bankach spółdzielczych wynosiły 16,3 mld zł.

W ocenie specjalistów z Union Investment, w 2004 r. najbardziej opłacalne będą inwestycje w akcje. Ich zdaniem fundusze agresywne, które inwestują na warszawskiej giełdzie prawie całość pieniędzy pozyskanych od swoich klientów, zarobią 12-18%. Nieco mniejsze stopy zwrotu (8-14%) osiągną podmioty zrównoważone, które utrzymują w akcjach mniej więcej połowę portfela. Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment, przyznaje jednak, że notowania wielu spółek są obecnie mocno wyśrubowane. Wskazuje m.in. firmy produkcyjne (np. Świecie, Kęty) i eksporterów, którzy przez wielu zarządzających uważane są za dobry strzał na ten rok.

Według Z. Jakubowskiego, ten rok będzie lepszy dla papierów dłużnych niż 2003. - Oczekujemy stopy zwrotu z funduszy obligacyjnych na poziomie 4-8%, a z pieniężnych - na poziomie ok. 5% - mówi specjalista. Dodaje, że koniunktura na rynku będzie zależała od stopnia realizacji planu Hausnera.

Union Investment zamierza w tym roku uruchomić dwa nowe fundusze: obligacji dolarowych i stabilnego wzrostu. Drugi z nich ma być tworzony z myślą o Indywidualnych Kontach Emerytalnych. Towarzystwo chce ponadto zaoferować usługi asset management. Będzie to jednak możliwe dopiero po wejściu w życie nowej ustawy o funduszach inwestycyjnych.