Sam zainteresowany odmówił komentarza w tej sprawie. - Nie złożono mi oficjalnie takiej propozycji - powiedział J. Uczkiewicz. - Dlatego nie zamierzam wypowiadać się na temat mojej kandydatury do Trybunału - dodał.

Wcześniej media informowały, że reprezentantem Polski w TO ma być Piotr Kownacki, obecny wiceprezes NIK. Ten jednak zaprzecza, jakoby miał się starać o to stanowisko. Jednocześnie przyznaje, że najlepsze kwalifikacje do pracy w Trybunale ma J. Uczkiewicz. - Trybunał to bardzo ważny organ, gdyż kontroluje zarówno dochody, jak i wydatkowanie pieniędzy unijnych. To taki NIK całej Wspólnoty - powiedział P. Kownacki. - To bardzo ważne, aby Polska była tam dobrze reprezentowana - dodał.

Przedstawiciele rządu nie chcą się oficjalnie wypowiadać w tej sprawie. - Procedura wyłaniania kandydata jeszcze się nie rozpoczęła, ale zostanie on wybrany prawdopodobnie tak samo jak polski komisarz w UE, czyli do końca tego miesiąca - powiedział Marcin Kaszuba, rzecznik rządu.

Oprócz TO, unijny budżet nadzorują też Parlament Europejski i Rada UE. Instytucje te muszą zaakceptować polskiego reprezentanta w Trybunale.