Reklama

Plany emerytalne do likwidacji

Szerokim echem odbiła się w Niemczech decyzja o likwidacji firmowego programu emerytalnego dla pracowników, podjęta niedawno przez Commerzbank. Niepopularne posunięcie zdecydowanie nie spodobało się związkom zawodowym i politykom. Okazuje się jednak, że podobne plany ma więcej spółek, a koncentrację opinii publicznej na Commerzbanku wykorzystały, by o nich poinformować.

Publikacja: 20.01.2004 08:44

Przypomnijmy, że Commerzbank, czwarty pod względem wielkości niemiecki bank, zapowiedział, że z początkiem 2005 r. przestaje wpłacać pieniądze na dobrowolny fundusz emerytalny dla 26 tys. pracowników. Każdemu z nich bank co miesiąc odkładał pewną kwotę, wypłacaną z odsetkami w momencie przejścia na emeryturę. Tak samo robi wiele firm u naszych zachodnich sąsiadów. Korzenie systemu sięgają XIX w. i stanowi on jeden z filarów niemieckiej "kultury korporacyjnej". Oferując rozbudowane programy emerytalne, spółki mają nadzieję przyciągnąć do siebie najlepszych pracowników.

Prezes zdenerwował

całe Niemcy

W Commerzbanku decyzja została podjęta bez konsultacji, a zainteresowani dowiedzieli się o niej dzień przed końcem roku. Jednak tym, co zdenerwowało szeregowych pracowników banku i niemiecką opinię publiczną najbardziej, był fakt, że z planów zostało wyłączonych sześciu członków zarządu, wśród nich prezes Klaus-Peter Mueller. Wysokonakładowy, bulwarowy dziennik "Bild" pytał na pierwszej stronie: "Jak panu nie wstyd, panie Mueller?". W rezultacie o działaniach szefostwa banku dowiedziały się całe Niemcy. Mueller tłumaczył się, że z powodu zawirowań na rynkach finansowych nie miał innego wyjścia, a menedżerowie dostali "po kieszeni" w minionych latach. Tylko zła polityka informacyjna sprawiła, że nie dowiedzieli się o tym zwykli pracownicy.

Posunięcie Commerzbanku zdziwiło partie ze wszystkich zakątków politycznej sceny. Minister gospodarki i pracy Wolfgang Clement, przedstawiciel SPD, stwierdził, że Commerzbank będzie żałować swojej decyzji. Zgodziła się z nim Angela Merkel, szefowa opozycyjnej partii CDU. - Nie jest normalne, że firma, która nie przechodzi kryzysu finansowego, likwiduje lub ogranicza program emerytalny - mówiła.

Reklama
Reklama

Kto wykorzysta okazję?

Niemniej jednak eksperci prorokują, że tropem Commerzbanku mogą wkrótce podążyć inne przedsiębiorstwa. - Wiele firm wykorzysta okazję, by wskoczyć na ten sam wózek i uzyskać szansę na redukcję kosztów - stwierdził w wypowiedzi dla AFP Wolfgang Gehrke, profesor z uniwersytetu w Norymberdze.

Pierwszy być może będzie Gerling. Będący w kłopotach ubezpieczyciel bezzwłocznie po decyzji Commerzbanku poinformował, że ma w planach 30-50-proc. redukcję składek przeznaczanych na pracowniczy fundusz emerytalny, a jako wytłumaczenie podał złą sytuacją finansową. O reorganizacjach w programie emerytalnym dla pracowników powiadomił także producent lekarstw Schering. Wedle nowych zasad, osoby, które zostaną przyjęte do firmy, same będą musiały opłacać sobie składki - oczywiście jeśli zechcą w programie uczestniczyć.

Profesor Gehrke zaznacza, że przy aktualnej, wysokiej stopie bezrobocia w niemieckiej gospodarce, przedsiębiorstwa stoją w uprzywilejowanej pozycji wobec pracowników. Jego zdaniem, złe jest jednak to, że w obliczu starzenia się społeczeństwa spółki są zmuszone podejmować niepopularne decyzje już teraz.

Niemieccy pracownicy mogą się jednak odrobinę pocieszyć, bowiem nie wszystkie firmy chcą powielać działania Commerzbanku. Opel, który zlikwidował program emerytalny w 1997 r., zapowiedział niedawno, że rozważa jego ponowne uruchomienie. W ten sposób kierownictwo chce przyciągnąć do firmy zdolnych, wykształconych pracowników.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama