Reklama

Czyżby Polak przed szkodą i po szkodzie głupi?

Doświadczenia z papierosami i wyrobami spirytusowymi pokazały, że nadmierny fiskalizm prowadzi do skutku odwrotnego od zmierzonego. Zamiast zysku - przynosi stratę

Publikacja: 20.01.2004 09:07

Podobno "Szpital na peryferiach", który na nowo podbił Czechy, w maju cieszył będzie oczy i uszy także polskiej widowni telewizyjnej. W dalszym ciągu historii prowincjonalnego czeskiego szpitala sprzed 27 lat grają ci sami aktorzy i bohaterowie. I tutaj mam postulat do mojej macierzystej firmy - TVP, by nadawała ten serial w takim czasie, aby mogli go oglądać także "wyżsi" wybrańcy narodu, zasiadający w jednej z izb przy ul. Wiejskiej w Warszawie.

A to po to, by usłyszeli i wzięli sobie do serca słowa dr. Sztrosmajera, który zwykł mawiać o siostrze Huńkovej: "gdyby głupota miała skrzydła, to Huńkova latałaby jak gołębica". Może się bowiem okazać, że za chwilę czescy Sztrosmajerowie z branży piwnej tak dokładnie będą się wyrażać o polskich senatorach, którzy dla wątpliwie skutecznego ratowania budżetu zarżną polski przemysł piwowarski. Zwiększyli oni bowiem maksymalną stawkę akcyzy z 4,80 zł (jak zaproponował Sejm) - do 6,86 zł od 1 hektolitra piwa za każdy stopień plato, czyli stopień zawartości ekstraktu. Co to znaczy? To znaczy, że polskie piwo, które jest już i tak dwukrotnie droższe niż w Czechach, będzie jeszcze droższe. Teraz akcyza na piwo w Polsce stanowi 20% średniej ceny tego trunku i jest kilkakrotnie wyższa niż nie tylko w Czechach, ale i w Niemczech czy na Słowacji.

To prawda, że o ostatecznej wysokości stawki akcyzowej będzie decydował minister finansów. Czy ktoś jednak widział cierpiącego na ciągłe niedobory w kasie fiskusa, który stosuje inną stawkę niż maksymalna?

Może i nie byłoby o co kruszyć kopii, gdyby nie jeden drobny fakt. Począwszy od czerwca tego roku polscy obywatele uzyskają prawo do przewożenia przez granice, bez konieczności płacenia akcyzy, do 110 litrów piwa jednorazowo - legalnie. Trudno sobie wyobrazić, aby Polacy mieszkający w tzw. pasie przygranicznym do 100 km od Czech czy Niemiec i Słowacji, nie zaopatrywali się w piwo u sąsiadów. Ba, a przedsiębiorczość Polaków?! Jestem gotów założyć się o każde pieniądze, że wprowadzenie restrykcyjnej stawki akcyzowej spowoduje zalanie polskiego rynku "legalnie przemycanym" złotym trunkiem. A jest o co walczyć. Już dziś przeciętny rodak wypija ponad 100 butelek piwa rocznie. Ciekawe, ile spośród tych butelek będzie pochodziło od sąsiadów? Np. jeszcze cztery lata temu co ósmy papieros pochodził z przemytu, dwa lata temu już co trzeci. Skarb Państwa stracił z tytułu niezapłaconego podatku VAT i akcyzy - bagatela - 3 mld zł.

A wódka? Jakie to proste! Okazało się, że wystarczy, zamiast podwyższyć, obniżyć podatek akcyzowy, aby ukrócić nielegalną wwózkę i by polskie gorzelnie na nowo zaczęły pracować na trzy zmiany, rodacy pić swojskie produkty, a Skarb Państwa zyskał dodatkowe pieniądze.

Reklama
Reklama

Odwrotnie niż Polacy z piwem - postąpili Duńczycy ze swoją wódką. W reakcji na możliwość legalnego przywiezienia od 1 stycznia br. w granicach UE 10 litrów spirytusu obniżyli o 40% podatek na trunki wysokoprocentowe. Odpowiedź sąsiadów była natychmiastowa. Szwedzi ruszyli lawinowo po zakupy do sąsiadów, zostawiając im setki milionów koron.

Doświadczenia z papierosami i wyrobami spirytusowymi pokazały, że nadmierny fiskalizm prowadzi do skutku odwrotnego od zmierzonego. Zamiast zysku - przynosi stratę. Przykre byłoby, by powtórka z historii w przypadku piwa dowodziła prawdziwości przysłowia, iż "głupi Polak przed szkodą i po szkodzie też głupi".

PS. Autor nie jest konsumentem ani polskiego, ani czeskiego, niemieckiego, słowackiego ani żadnego innego piwa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama