Średnia stopa zwrotu dziesięciu największych akcyjnych funduszy inwestycyjnych z USA wyniosła w ub.r. 28% - wynika z danych gromadzonych przez agencję Bloomberga. Podobne fundusze, których jednostki uczestnictwa są denominowane w euro i sprzedawane Europejczykom, osiągnęły przeciętny zysk w wysokości 6,7%.
- Z dnia na dzień ruchy na rynku walutowym niwelują nasze sukcesy w inwestycjach w USA - mówi, cytowany przez Bloomberga, Javier Sampio, który odpowiada za rozwój funduszy inwestycyjnych w madryckim oddziale Banif, gałęzi private-banking grupy finansowej Santantander Central Hispano. - Inwestorzy zaczynają się trochę bać - dodaje. Aktywa operującego na rynku amerykańskim funduszu Banif w okresie poprzednich dwóch miesięcy stopniały o 21%, do 66 mln euro.
Inwestorzy z Niemiec, jak wynika z danych frankfurckiego BVI, stowarzyszenia niemieckich funduszy, w listopadzie ub.r. ulokowali w funduszach w Ameryce Północnej o 97% mniej pieniędzy - 3,8 mln euro - niż w tym samym miesiącu rok wcześniej.
Zdaniem zarządzających, inwestorzy indywidualni kupują jednostki funduszy na podstawie obserwacji koniunktury na rynkach akcji, obligacji i walutowym. Pesymistyczne prognozy dotyczące kursu dolara powodują, że pozostają oni ostrożni wobec funduszy operujących na giełdach w USA.
Justin Mondray, doradca finansowy z firmy brokerskiej Bestinvest z Londynu, uważa, że w tym roku inwestycji w USA będą unikać też Brytyjczycy.