Stomil Sanok jest kolejną spółką, która wraca do hossy, po korekcie zeszłorocznych zwyżek. W 2003 roku notowania wzrosły o 259%, co dało miejsce w pierwszej dziesiątce firm o najwyższej rocznej stopie zwrotu. Na zamknięcie sesji 19 sierpnia akcje wyceniane były na 128 zł.
Próby powrotu do trendu wzrostowego zeszłorocznych bohaterów mają różny efekt. Najszybciej po korekcie pozbierał się Stalprofil. Jednak w tym wypadku schłodzenie nastrojów było za krótkie - już na początku listopada kurs akcji utknął na 83 zł i od tamtej pory porusza się w trendzie bocznym. Dużo lepiej radzi sobie Kopex, który jeszcze w zeszłym tygodniu osiągnął 5-letnie maksimum. Jednak tempo wzrostu nie jest tak wysokie jak w zeszłym roku. Tymczasem impet, z jakim ruszyły do góry notowania walorów Stomilu, pokazuje, że w tym wypadku kupujący chcą utrzymać dynamikę zeszłorocznej hossy. Mimo wyższej ceny papierów nie trzeba do tego większej gotówki - od kiedy kontrolę nad spółką przejęli inwestorzy finansowi, znacznie spadł wolumen.