Hossa na Wall Street trwa już ponad 10 miesięcy. W tym czasie Średnia Przemysłowa Dow Jones oraz indeks szerokiego rynku S&P500 zyskały ponad 41%. Prawdziwą gwiazdą trwającej hossy jest jednak segment technologiczny. Spółki notowane na Nasdaq niemal podwoiły swoją wartość (indeks Nasdaq Composite wzrósł o 92%). Z tym że na tym rynku trend wzrostowy trwa 15 miesięcy, bowiem dwumiesięczne załamanie z początku ubiegłego roku (S&P500 spadł 14%, a DJIA 15%), przybrało dość łagodną formę.

Pomimo tych długotrwałych żywek, nic nie wskazuje na rychłą możliwość zmiany rynkowych preferencji amerykańskich inwestorów. Co więcej, przyśpieszenie trendu, jakie można zaobserwować od miesiąca, sugeruje wręcz, iż strona popytowa szykuje się do ataku na średnioterminowe opory, jakie tworzą szczyty z marca 2002 roku (dla DJIA 10700 pkt; S&P500 1170 pkt). Ich pokonanie otworzy nowe możliwości przed kupującymi, dla których celem będą wówczas szczyty z maja 2001 roku (odpowiednio 11300 pkt i 1310 pkt).

Dla indeksu Nasdaq Composite, który poziomy z marca 2002 roku ma już dawno za sobą, aktualnie wyzwaniem są okolice 2300 pkt. Poziom ten wyznacza układ dołka i szczytu ze stycznia i maja 2001 roku. Podobnie jak w przypadku omawianych wyżej indeksów, trudno na gruncie analizy technicznej znaleźć elementy sugerujące nie tylko możliwość zmiany trendu, ale chociażby nadejście większej korekty. Takim elementem nie jest sygnalizowane przez RSI wykupienie. Chociaż na pewno każe wzmóc czujność. Korekta może przyjść bowiem w dowolnym momencie.

Czwartek, jak co tydzień, przyniósł kolejną porcję danych makro. Zgodnie z tym, co podał Departament Pracy, liczba nowych bezrobotnych spadła do 341 tys. Dane te, analogicznie jak opublikowany grudniowy indeks wskaźników wyprzedzających koniunkturę (wzrost o 0,2%), pokrywały się z oczekiwaniami, przez co pozostały bez wpływu na decyzje inwestycyjne. Podobnie zresztą jak publikowane wyniki kwartalne. Wszystko wskazuje więc na to, że na razie rynkowe status quo zostanie zachowane i dalej przewaga będzie należała do popytu.