Na ostatniej w tym tygodniu sesji zwracało przede wszystkim uwagę zachowanie dwóch spółek: Pekao oraz TP. W przypadku tej pierwszej sesja była wyraźnym potwierdzeniem słabości z ostatnich dni. Dodatkowo znaczenie wczorajszej czarnej świecy wzmacnia towarzyszący jej zwiększony wolumen. Wszystko to ma miejsce na tle, mozolnie bo mozolnie, ale jednak zwyżkującego rynku. Z powodu szczególnie słabego zachowania kursu akcji na wczorajszej sesji przełamana została średnia krocząca z 15-sesji oraz wzrostowa linia trendu na oscylatorze RSI, co spowodowało wygenerowanie sygnałów sprzedaży.
Wszystkie te elementy przemawiają zatem za dalszym spadkiem kursu instrumentu bazowego, co najmniej do poziomu 112 zł. Tutaj można wyznaczyć górne ograniczenie strefy wsparcia rozciągającej się w przedziale 107,5-112 zł. Niestety, problemem w przypadku kontraktu PEOH4 jest niska płynność, która nie uległa poprawie nawet po wygenerowaniu wspominanych sygnałów sprzedaży.
Podobnie słabo zachowywała się wczoraj TP. Z tą jednak różnicą, że tutaj dopiero może dojść do wygenerowania sygnału sprzedaży poprzez przełamanie średniej i wybicie dołem z konsolidacji. Wtedy też posiadacze krótkich pozycji powinni otrzymać dodatkową premię w postaci zmniejszającej się bazy dodatniej.
Niewiele zmieniło się w sytuacji kontraktu na KGHM. Nadal nie został przełamany silny opór na poziomie 29,6 zł. Cały ruch w bok wygląda na dystrybucję akcji, a więc ostatnią fazę hossy. Wydaje mi się, że jeżeli dojdzie przy dużym obrocie do przełamania średniej SK-15, można zaryzykować otwarcie krótkich pozycji nawet, gdy nie będzie jeszcze definitywnego wybicia dołem z konsolidacji.