nformacja o potwierdzonych przypadkach ptasiej grypy u ludzi rozeszła się w Tajlandii lotem błyskawicy. Pierwszymi ekonomicznymi
ofiarami ptasiej grypy padli w Bangkoku uliczni sprzedawcy kurczaków
z grilla, dotychczas niezwykle popularnych, a jedzonych zwykle z "som tam" - sałatką z papai.
- Zwykle nie nadążam
z grillowaniem, ale teraz nie udaje mi się sprzedać żadnego skrzydełka czy piersi - narzeka jeden