w światowym rynku motoryzacyjnym może w następnym dziesięcioleciu wywindować japoński koncern na pierwsze miejsce na świecie. Obecnie udział ten wynosi 11%, podczas gdy General Motors kontroluje 14,7% światowego rynku.
Fakt, że pod względem liczby sprzedanych pojazdów Toyota pozbawiła drugiego miejsca Ford Motor, ma raczej symboliczne znaczenie. Zdaniem ekspertów, ważniejszy jest olbrzymi dystans dzielący obu producentów w kwestiach finansowych.
Kapitalizacja rynkowa Toyoty, przekraczająca 120 mld USD, jest ponad cztery razy większa niż Ford Motor i przewyższa łączną kapitalizację General Motors, Forda i DaimlerChrysler. Japoński potentat ma też dużą przewagę pod względem efektywności. W poprzednim roku obrachunkowym, zakończonym 31 marca 2003 r.,
jego zysk sięgał 7 mld USD, a w obecnym roku oczekuje się wzrostu o 27%. Tymczasem Ford zarobił w 2003 r. netto 495 mln USD, wydobywając się z ponoszonych przez trzy lata strat. W 2004 r. eksperci oczekują pięciokrotnego wzrostu zysku.
Wprawdzie amerykański koncern dysponuje zasobami gotówkowymi sięgającymi 26 mld USD, ale ma też pokaźne obciążenia
finansowe, związane ze świadczeniami emerytalnymi oraz ubezpieczeniami zdrowotnymi personelu. Rating kredytowy, przyznany Fordowi przez Standard & Poor?s, przewyższa tylko o jeden punkt poziom obligacji śmieciowych.