Wczoraj odbyła się druga część NWZA Polimeksu--Cekop, głównego akcjonariusza Mostostalu Siedlce (kontroluje 55,5% akcji), który planuje fuzję z giełdową spółką. Pierwotnie akcjonariusze warszawskiej firmy mieli decydować o połączeniu z Mostostalem 8 stycznia, jednak na wniosek jednego z głównych udziałowców - Handlowy Investments (zależny od Banku Handlowego, posiada 36,6% akcji Polimeksu) zarządzono trzytygodniową przerwę w obradach. Decyzję uzasadniano wówczas wątpliwościami formalnymi, gdyż uchwała dotyczyła również pewnych zmian w statucie spółki. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że prowadzone były rozmowy banku z akcjonariuszami mniejszościowymi siedleckiej spółki. Spekulowano, że mogły dotyczyć m.in. zmiany parytetu wymiany akcji.
Nie pomogły
pisma związków
Przeciwni połączeniu są nie tylko akcjonariusze mniejszościowi, lecz również pracownicy Mostostalu Siedlce. Związki zawodowe, reprezentujące ponad tysiąc osób z załogi spółki, skierowały pisma m.in. do wicepremiera Józefa Oleksego, posła Zbigniewa Janowskiego i Agnieszki Małochy z rady nadzorczej Polimeksu-Cekop o niepopieranie fuzji. Związkowcy obawiają się, że połączenie może zaszkodzić sytuacji finansowej siedleckiej spółki. Przypominają sytuację w Fabryce Kabli w Ożarowie, gdzie nowy właściciel zlikwidował zakład.
Wczoraj jednak Skarb Państwa (ma 15% akcji Polimeksu), głosował za fuzją z Mostostalem. Następnym krokiem do połączenia firm będzie uzyskanie przez siedlecką spółkę zgody Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na wprowadzenie do publicznego obrotu 8,95 mln akcji połączeniowych, które mają zostać wydane akcjonariuszom Polimeksu. W listopadzie ubiegłego roku Komisja zawiesiła postępowanie w tej sprawie ze względu na brak uchwał połączeniowych. - Uzupełniony prospekt emisyjny złożymy do KPWiG w najbliższy poniedziałek - zapowiada Konrad Jaskóła, stojący na czele obu łączących się firm.