Złoty osłabił się w czwartek do 1,6% po słabej stronie parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,8460 zł, podczas gdy euro na 4,7650 zł. Kurs euro do dolara był na poziomie 1,2385.
To była bardzo dynamiczna sesja. Wszystko zaczęło się jeszcze środowej nocy, kiedy Zarząd Rezerwy Federalnej w swoim komunikacie zasugerował możliwość wcześniejszej podwyżki stóp procentowych. To rozpoczęło silną wyprzedaż euro. Płacono za nie 1,2640 USD przed ogłoszeniem komunikatu, w czwartek wieczorem zaś wspólna waluta kosztowała 1,2380. Spadek euro do dolara przełożył się na gwałtowny wzrost kursu dolara wobec złotego (o silnej korelacji tych dwóch kursów pisałem kilka dni temu) i osłabienie złotego wobec koszyka walut.
Taki scenariusz na rynku jest bardzo niekorzystny, szczególnie dla inwestorów amerykańskich, którzy już od kilku dni zamykają stratne pozycje w USD/PLN. Warto zwrócić na to uwagę, że podaż złotego na rynku zwiększa się po południu, a wahania kursów w nocy są bardzo duże w ostatnich kilku dniach.