Zapisy były przyjmowane do wczoraj, do południa. Miały się zakończyć 30 stycznia, ale zostały przedłużone ze względu na opisane przez nas kontrowersje prawne dotyczące emisji. Część wątpliwości rozwiała w miniony piątek Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, informując, że dokonane w ostatnich dniach przez zarząd zmiany w prospekcie nie naruszają Prawa o publicznym obrocie. Zarząd browaru konsekwentnie odpierał zarzuty co do ewentualnego złamania innych regulacji: kodeksu spółek handlowych i uchwał WZA. Inwestorzy podzielili jego opinie. Ostatecznie subskrypcja zakończyła się zgodnie z oczekiwaniami kierownictwa firmy oraz wynikami book buildingu (proces budowania księgi popytu) poprzedzającego zapisy. Inwestorzy przejmą 25 mln akcji serii G, czyli wszystkie oferowane papiery. Nie wiadomo, jaka część inwestorów kupiła walory z prawem pierwszeństwa do objęcia obligacji zamiennych na akcje serii H, a jaka część zrzekła się tego prawa w book buildingu. Ci ostatni otrzymają rekompensatę w wysokości 30 groszy na każdy walor serii G, który zostanie im przydzielony. Wypłata rekompensat pomniejszy pulę środków, którymi po emisji będzie dysponować giełdowy browar.
Emisja miała charakter ratunkowy. Pieniądze ze sprzedaży akcji zostaną przeznaczone na spłatę zobowiązań, w pierwszej kolejności wobec Pekao. Brok-Strzelec ma w banku przeterminowany kredyt o wartości prawie 30 mln zł. Sukces publicznej oferty był także warunkiem zwiększenia przez spółkę produkcji i zrealizowania prognoz finansowych na ten rok. Przewidują one 162 mln zł przychodów ze sprzedaży i 4,6 mln zł zysku netto.