Pierwsze w tym tygodniu notowania na giełdach nowojorskich rozpoczęły się od umiarkowanego wzrostu indeksów. Powodzeniem wśród inwestorów cieszyły się walory spółek branży obronnej. Na przykład akcje Boeinga zdrożały przed południem o 0,3% a walory koncernu Northrop Grumman o 0,8%. To wynik projektu budżetu przedstawionego przez Biały Dom, który zakłada zwiększenie wydatków na obronę. W defensywie znalazł się natomiast potentat branży motoryzacyjnej - General Motors. Jego akcje staniały przed południem o 1,2%, gdy wiceprezes spółki poinformował o większym od oczekiwanego spadku sprzedaży samochodów koncernu w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym miesiącu. Raczej neutralny wpływ na przebieg sesji miały najnowsze dane makroekonomiczne. Indeks aktywności w przemyśle (ISM) zanotował nieco mniejszą zwyżkę od oczekiwanej ale i tak znalazł się na najwyższym poziomie od 1983 r. O 0,2% wzrosły wydatki Amerykanów, a wydatki konsumpcyjne o 0,4% poinformował Departament Handlu. Do godz. 18.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,21% a indeks Nasdaq Composite zyskał 0,47%.

W Europie uwagę zwracała przecena walorów spółek branży turystycznej i linii lotniczych. Dotyczyło to przede wszystkim niemieckich firm - TUI (-2,5%) i Deutsche Lufthansa. Powodem wyprzedaży ich akcji była informacja o podejrzeniu wystąpienia pierwszych dwóch przypadków ptasiej grypy w Niemczech. DAX, główny indeks giełdy frankfurckiej, wzrósł jednak wczoraj o 0,32%. Pomógł mu 2-proc. wzrost notowań HVB Group. Brytyjskie media spekulują, że monachijski bank może stać się obiektem przejęcia przez Royal Bank of Scotland lub Barclays Bank. Londyński wskaźnik FT-SE 100 stracił natomiast w poniedziałek 0,21%. Duża w tym "zasługa" największego światowego operatora sieci telefonii komórkowej - Vodafone (-1,8%). Na rynku pojawiły się nieoficjalne informacje, że brytyjski potentat jest poważnie zainteresowany przejęciem amerykańskiego koncernu tej samej branży - AT&T Wireless.