W czwartek cena miedzi osiągnęła nowy, najwyższy od sześciu lat poziom. Na Londyńskiej Giełdzie Metali surowiec ten w kontraktach trzymiesięcznych kosztował 2574 USD za tonę wobec 2553 USD w środę. Złożyły się na to dwie przyczyny. Przez siódmy dzień trwał strajk w chilijskiej kopalni Cerro Colorado, należącej do towarzystwa górniczego BHP Billiton, ograniczając wydobycie. Tymczasem na rynku chińskim, po raz pierwszy od zakończenia obchodów nowego roku księżycowego, pojawił się znaczny popyt o charakterze spekulacyjnym. Tendencji zwyżkowej sprzyja niski poziom zapasów miedzi. Jej rezerwy, będące w posiadaniu Londyńskiej Giełdy Metali, Shanghai Futures Exchange i nowojorskiego rynku Comex, spadły do początku roku o 14% do 699,2 tys. ton. Zdaniem prezesa Newmont Mining Pierre'a Lassonde'a, nie można wykluczyć, że w tych warunkach ceny miedzi osiągną w bieżącym roku rekordowy poziom.
Na rynku naftowym notowania spadły nieznacznie pod wpływem danych o wzroście importu ropy do USA oraz zwiększeniu tam zapasów tego surowca. Według Departamentu Energetyki, przywóz zwiększył się w ubiegłym tygodniu o 21% do 10,5 mln baryłek dziennie, tj. najwyższego poziomu od września 2003 r. Amerykańskie rezerwy ropy wzrosły w tym czasie o 7,9 mln baryłek do 271,6 mln baryłek, najbardziej od kwietnia ub.r., co było w znacznej mierze efektem ograniczonej aktywności rafinerii. Wykorzystywały one moce produkcyjne w 88,3%.
W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w marcu płacono po południu 28,75 USD wobec 28,88 USD w końcu sesji środowej.
Tymczasem Niemiecki Związek Gospodarki Naftowej poinformował, że w 2003 r. światowe rezerwy ropy wzrosły o 4% do 172 mld ton. Zalicza się do nich złoża potwierdzone próbnymi wierceniami i nadające się do opłacalnej eksploatacji. Pierwsze dwa miejsca zajmują Arabia Saudyjska oraz Kanada, a na trzecie wysunął się Iran, gdzie dokonano ostatnio największych odkryć. Na czwartą pozycję spadł Irak.
Złoto zaczęło wczoraj tanieć po raz pierwszy od trzech dni. Bezpośrednim powodem były rozważania dotyczące sytuacji na amerykańskim rynku pracy. Wobec nadziei na wzrost zatrudnienia za prawdopodobną uznano podwyżkę stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. To zaś oznaczałoby wzmocnienie dolara i w konsekwencji zmniejszenie atrakcyjności złota jako intratnej lokaty kapitału. Na nowojorskim rynku Comex kruszec ten z dostawą w kwietniu staniał o 2,50 USD do 399,20 USD za uncję.