Wczorajszą sesję nowojorskie indeksy rozpoczęły od delikatnych wzrostów. Sądząc po nastrojach inwestorzy dalej wierzą w hossę. Realne jest więc zakończenie tej minikorekty. Świadczyć o tym może test 50-dniowej średniej kroczącej przez Nasdaq. Średnia ta już wielokrotnie powstrzymywała niedźwiedzi. Presja popytowa rośnie również w przypadku indeksu Dow Jones. Tu korekta przebiega znacznie łagodniej niż na rynku technologicznym, więc łapaczy dołków będzie mniej. Do większych zakupów powinno za to sprowokować zbliżanie się linii hossy oraz 50-dniowej średniej.
Oczekiwany przeze mnie ruch w kierunku ostatnich szczytów, nie oznacza, że hossa będzie kontynuowana. Z uwagi na długość jej trwania oraz ze względu na dość wyraźne pogorszenie jakości wzrostu (negatywne dywergencje na wskaźnikach) należy oczekiwać znacznie większej korekty, niż ta obecnie obserwowana.
Być może Wall Street podąży ścieżką wyznaczoną 4 miesiące temu przez japoński rynek. Jeszcze w sierpniu ub.r., po tym jak Nikkei pokonał trzyletnią linię trendu spadkowego, mogło się wydawać iż test 12800 pkt. (dołek z października 1998r.; 38,2% zniesienia bessy) pozostaje jedynie kwestią tygodni.
Weryfikacja tych oczekiwań nastąpiła w październiku ub.r. Nikkei zamiast podążyć śladem amerykańskich i europejskich indeksów, przełamał 5-miesięczną linię trendu wzrostowego, tworząc tym samym sygnał sprzedaży. Sygnał taki wzmocniony został formacją podwójnego szczytu i zamiast nowych maksimów był 15-proc. spadek. Strona popytowa próbowała jeszcze ratować sytuację. Jednak styczniowe odbicie od poziomu 11200 pkt. (szczyt z października 2003 r.), a w konsekwencji przełamanie dwumiesięcznej linii hossy, ostatecznie zamyka sprawę.
Obecnie nie ma co liczyć na wzrosty. Efektem wygenerowanych w ostatnich dniach sygnałów sprzedaży powinna być zniżka do listopadowego dołka (9614 pkt.). Tam kupujący dostaną jeszcze jedną szansę. Jeżeli jej nie wykorzystają, karą będzie spadek do minimum 8000 pkt. Tyle bowiem wynika ze średnioterminowej formacji podwójnego szczytu, jaka rysuje się na wykresie.