Poniedziałkowe sesje na giełdach europejskich rozpoczęły się w optymistycznej atmosferze. Dodatnio na nastroje wpłynęły opublikowane w piątek dane o wzroście zatrudnienia w USA oraz wypowiedzi przedstawicieli banków centralnych. Wynika z nich, że zarówno Zarząd Rezerwy Federalnej, jak i EBC powinny utrzymać na niskim poziomie stopy procentowe. Pierwsza z tych instytucji chce bowiem uzyskać pewność co do trwałości ożywienia w gospodarce amerykańskiej, drugą zaś niepokoi zbyt mocne euro.

Na uwagę zasługiwał wzrost notowań Ericssona, dodatnio ocenionego przez Morgan Stanley, i towarzystwa górniczego Xtrata, które otrzymało przychylną rekomendację od HSBC. Powodzeniem cieszyły się też akcje British Airways dzięki lepszym niż oczekiwano wynikom w czwartym kwartale. Ponadto zdrożały walory towarzystwa naftowego Total oraz Banco Bilbao Vizcaya Argentaria, o których pozytywnie wypowiedziały się Goldman Sachs i Morgan Stanley. Zdrożały papiery operatora sieci telefonii komórkowej Vodafone, który rozważa możliwość przejęcia amerykańskiego rywala AT&T Wireless, a notowania Wanadoo podniosła perspektywa ich odkupienia przez firmę macierzystą France Telecom. Staniały natomiast akcje Eurotunnel, który prosi wierzycieli o redukcję długu. FT-SE 100 zyskał 0,72%, CAC-40 podniósł się o 1,08%, a DAX o 1,33%.

Na początku sesji na NYSE akcje taniały. Pozbywano się walorów czołowych producentów lekarstw Pfizer, Merck i Johnson & Johnson. Lepsza atmosfera panowała natomiast na rynku Nasdaq. Główną przyczyną było duże zainteresowanie papierami przedsiębiorstw o wiodącej technologii. Chętnie lokowano kapitały w walory producenta urządzeń do sieci internetowych Cisco Systems oraz wytwórcy komputerów Dell, który po zakończeniu wczorajszej sesji miał przedstawić wyniki za czwarty kwartał.

Pozytywnym zjawiskiem były dane o zapasach amerykańskich przedsiębiorstw. Wzrosły one w grudniu najszybciej od roku, gdyż producenci liczyli na zwiększoną sprzedaż. Dow Jones spadł do godz. 22.00 naszego czasu 0,16%, natomiast Nasdaq 0,17%.