PO w zamian za poparcie dla planu Hausnera chce wprowadzenia 15-proc. stawek podatku dochodowego od osób prawnych i fizycznych oraz VAT. - Wątpię, żeby można było to, co usłyszeliśmy, potraktować jako konkretne propozycje, ale raczej jako zachętę do wspólnego działania, wspólnego myślenia - stwierdził Hausner.

Zgodnie z ustaleniami, na początku ma odbyć się kolejne spotkanie przedstawicieli PO oraz rządu. Wtedy J. Hausner ma przedstawić propozycje konkretnych ustaw oraz wyliczenia, jakie oszczędności one przyniosą. Wicepremier liczy, że do tego czasu złoty nie będzie się osłabiał. A potem - według niego - jest szansa na wzmocnienie się naszej waluty.

Jerzy Hausner ocenił także wczoraj propozycje podatkowe innej partii opozycyjnej, Prawa i Sprawiedliwości. Przede wszystkim - jak powiedział - rząd nie otrzymał żadnej propozycji od PiS, a więc zna je wyłącznie z mediów. Mimo to - ocena wicepremiera była bardzo krytyczna. - Nie są to poważne propozycje, to jest jakaś fantastyka, żeby nie powiedzieć wprost fantasmagoria - stwierdził wicepremier. - Można konstruować przedziwne systemy podatkowe, można nawet wracać do powszechnego podatku obrotowego, co jest cofaniem się, ale nie można wszystkiego tego traktować poważnie. Ja tego nie traktuję poważnie - dodał. Według niego, propozycja PiS oznacza tak znaczące ubytki w dochodach budżetowych, że jest propozycją fantasmagoryczną. Przypomnijmy, że główne założenia systemu podatkowego, jakie proponuje PiS, to likwidacja wszelkiego typu podatku dochodowego, wprowadzenie podatku od funduszu płac, 18-proc. VAT-u oraz 25-proc. składki na ubezpieczenie społeczne.

PO: Hausnerowi puszczają nerwy

Platformę obruszyła wypowiedź wicepremiera Jerzego Hausnera, który oświadczył, że istnieją poważne przeszkody w realizacji propozycji podatkowych PO i należałoby je traktować raczej jako punkt wyjścia do dalszej dyskusji. Po piątkowych konsultacjach obie strony dały sobie czas na ponowną analizę programów oraz ogłosiły, że są otwarte na dalsze rozmowy. Kolejna tura negocjacji ma się rozpocząć 1 marca, gdyż do tego czasu rząd zobowiązał się do przygotowania projektów wszystkich ustaw wchodzących w skład planu Hausnera. - Nasze piątkowe spotkanie zakończyło się w duchu porozumienia, dlatego dziwię się takim wypowiedziom - powiedział Zbigniew Chlebowski, wiceszef Klubu Parlamentarnego PO. Zdaniem Platformy, niespełna tydzień po rozmowach nie można mówić, że coś jest nierealne, zwłaszcza że eksperci jeszcze nie usiedli do stołu. Platforma uważa, że takie publiczne wypowiedzi są nieodpowiedzialne oraz świadczą o poczuciu słabości koalicji rządzącej. - Hausnerowi puszczają nerwy. Koalicja rządząca przenosi swoje frustracje na opozycję i próbuje przekonać opinię publiczną, że to od jej dobrej woli zależy porozumienie - powiedział Janusz Lewandowski, poseł PO. Według posła Chlebowskiego, jeżeli wicepremier Hausner liczy na poparcie swojego planu przez największy opozycyjny klub, to musi się liczyć z tym, że ten klub postawi w pewnym momencie jakieś warunki. - Naszym warunkiem jest poważne i solidne podejście do naszego programu. Niezależnie od napięć, będziemy czekać na ustawy i dopiero wtedy podejmiemy się publicznej dyskusji - powiedział J. Lewandowski.