Reklama

Rewolucja w portfelach

W resorcie gospodarki i pracy trwają prace nad rozporządzeniem dotyczącym inwestowania przez fundusze emerytalne w instrumenty pochodne. PARKIET dotarł do wstępnej koncepcji tego rozporządzenia. Wynika z niego, że szykuje się rewolucja w portfelach OFE.

Publikacja: 12.02.2004 08:28

W instrumenty pochodne fundusze pozornie mogą inwestować od początku działalności. Zgodnie z pierwotną wersją ustawy, mogły w ten sposób zabezpieczać swoje inwestycje zagraniczne przed zmianami kursowymi. Tyle tylko, że najpierw nie było inwestycji zagranicznych, a potem - odpowiednich aktów wykonawczych, które regulowały sprawę instrumentów pochodnych. Jednak ustawa została zmieniona. W tej chwili do tego, aby OFE mogły zacząć kupować ten rodzaj papierów, potrzebne jest tylko rozporządzenie. Prace nad nim prowadzi resort gospodarki z pomocą Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

Sposób na dywersyfikację

Według wstępnej koncepcji rozporządzenia, fundusze uzyskałyby szerokie możliwości inwestowania w instrumenty pochodne. Nie musiałyby bowiem wykorzystywać ich tylko do zabezpieczenia się przed ryzykiem zmiany cen akcji czy obligacji, które posiadają w portfelach. Autorzy projektu pozwalają funduszom zabezpieczyć się np. przed ryzykiem niedostatecznej dywersyfikacji portfela. Oznacza to, że OFE, który będzie chciał skorzystać ze wzrostu kursów akcji na zagranicznych giełdach, nie będzie musiał kupować tam papierów. Wystarczy, że kupi odpowiedni instrument pochodny.

Instrumenty pochodne, dostępne funduszom, nie powinny - według koncepcji rozporządzenia - ograniczać się do tych, które są już notowane np. na warszawskiej giełdzie. Według projektu, możliwe będą też transakcje pochodne, związane ze stopami procentowymi, a zawierane na życzenie OFE z bankami. Oznacza to, że fundusz, który - zdaniem zarządzającego - ma zbyt duże zaangażowanie w obligacje o stałej stopie, będzie mógł zawrzeć taką transakcję, dzięki której będzie dostawał kupon jak od papierów zmiennoprocentowych.

Bez spekulacji

Reklama
Reklama

Generalnym ograniczeniem dla OFE ma być to, że nie będą mogły one kupować instrumentów pochodnych w celach spekulacyjnych. Nie będzie możliwe stosowanie dźwigni finansowej. Wtedy bowiem fundusz mógłby uzyskać gigantyczne zyski, ale ryzykowałby także znaczne straty. A sytuacji, w której klienci funduszu straciliby połowę swoich oszczędności, autorzy rozporządzenia chcą uniknąć.

Zgodnie z propozycjami, inwestycje w instrumenty pochodne mają być - pod względem sprawozdawczości - takie jak inwestycje w papier bazowy. Jeśli więc fundusz kupi np. opcje na akcje, to będą one traktowane jako inwestycja w akcje. Jeśli więc fundusz będzie miał 35% aktywów w walorach, to będzie mógł kupić tylko tyle instrumentów pochodnych, które dadzą mu ekspozycję na dodatkowe 5% aktywów.

Dodatkowym zabezpieczeniem ma być uprawnienie dla Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, pozwalające jej badać poziom ryzyka portfela i nakazywać sprzedaż części instrumentów, jeśli okaże się ono za duże.

Rozporządzenie w marcu

Przedstawicielom Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych - według nieoficjalnych informacji - ten zapis się nie podoba. Obawiają się nadmiernej interwencji nadzoru w ich politykę inwestycyjną. Jednak przyznają, że gdyby rozporządzenie, zawierające takie zasady, weszło w życie, mieliby o wiele więcej, niż obecnie możliwości inwestycyjnych. W tej chwili fundusze kupują głównie akcje i obligacje.

Nie wiadomo jednak, czy uda się zawrzeć takie zapisy w rozporządzeniu. Ostateczny kształt nowych przepisów będzie znany dopiero pod koniec marca.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama