W piątek w południe Jerzy Hausner powiedział dziennikarzom, że ciągle liczy na to, że jedno lub dwa kolejne państwa dołączą do grupy krajów, które umożliwią Polakom legalną pracę u siebie zaraz po akcesji do Unii Europejskiej.
- Trwają rozmowy na ten temat, nie wszystkie rządy podjęły ostateczne decyzje - stwierdził wicepremier. Przypomniał, że z pięciu państw, które zadeklarowały, że jeszcze w tym roku otworzą swoje rynki pracy dla Polaków, tylko Szwecja zmieniła swoje stanowisko. Pozostała czwórka, czyli Wielka Brytania, Irlandia, Dania i Holandia nadal pozostają w tej grupie.
Jak na złość wieczorem holenderski rząd zdecydował, że utrzyma dwuletnie ograniczenia w podejmowaniu pracy przez obywateli z nowych państw Unii Europejskiej, w tym z Polski. Gabinet Jana Petera Balkenende ugiął się tym samym pod naciskami większości deputowanych, którzy trzy dni wcześniej opowiedzieli się za utrzymaniem dotychczasowych przepisów dotyczących zatrudnienia obcokrajowców. Według nich cudzoziemcy mogą otrzymać zezwolenia na pracę w Holandii wyłącznie w tych sektorach, w których trudno znaleźć miejscowych pracowników.
Pocieszeniem może być to, że po roku holenderski rząd ma dokonać przeglądu sytuacji i zdecydować, czy pozwala ona na złagodzenie przepisów.