- Zamierzamy nadal rozwijać nasze polskie spółki - powiedział B. Jansli, szef Gerling Versicherungs-Beteiligungs, spółki-matki koncernu. - Polska po wejściu do Unii Europejskiej stanie się jednym z ważniejszych rynków, dlatego wierzę, że będziemy mieli tutaj wiele do zrobienia - dodał. Przyznał, że koncern miał przez ostatnie dwa lata trudności, które wynikały ze strat, jakie poniosła jego firma reasekuracyjna. Firmę wspomogli jej klienci, głównie niemieckie koncerny Basf, Lufthansa i Bayer, którzy dokapitalizowali ją kwotą blisko 152 mln euro. Według prezesa, po restrukturyzacji, w tym sprzedaży części aktywów, Gerling Koncern na powrót uzyskał zaufanie agencji ratingowych. - Chcemy, aby nasze oceny rosły. Musimy jednak nadal poprawiać wyniki - powiedział.
Według B. Jansliego, polskie spółki są rentowne. Ze wstępnych danych wynika, że majątkowe TU Gerling Polska miało w ub.r. 3,8 mln zł zysku netto, przy 98,4 mln zł przychodów ze składek. Michael Timmermann, wiceprezes spółki, zapowiedział, że w br. towarzystwo zbierze 85-90 mln zł składek i wypracuje zysk na podobnym poziomie.
TUnŻ Gerling Polska Życie wypracowało w ub.r. 7,5 mln zł zysku i zebrało 74 mln zł składek. William B. Hawaris, prezes spółki, zapowiedział, że w tym roku wyniki będą o 30% lepsze. Wzrost portfela ma być efektem zwiększenia sprzedaży zakładowych programów emerytalnych dla przedsiębiorstw i pogłębiania współpracy z bankami.