Anonimowi informatorzy agencji nie ujawnili, jaka cena mogła wchodzić w grę. Wcześniej spółki-matki Cingulara, drugiego w USA operatora telefonii komórkowej, nieoficjalnie zaoferowały za jeden papier AT&T Wireless 11 USD, czyli ok. 30 mld USD za całą firmę. Zgodnie z informacjami, które podał w czwartek brytyjski "Financial Times", Vodafone miał zaproponować za jedną akcję 12,50 USD, czyli w sumie ok. 34 mld USD. Ostateczny termin składania ofert na AT&T Wireless upłynął w piątek o 17.00 czasu nowojorskiego, czyli już w nocy naszego czasu.
Zarówno SBC, jak i BellSouth, odpowiednio drugi i trzeci w USA operator telefonii stacjonarnej, borykają się z problemem odpływu abonentów. Mają świadomość, że przyszłość należy do "komórek". Jeśli udałoby im się przejąć AT&T Wireless i połączyć ze swoim Cingularem, kontrolowałyby największą firmę telefonii mobilnej na rynku. Obecnie pierwszy jest Verizon Wireless, w którym pakiet 45% akcji ma Vodafone. Brytyjczycy woleliby jednak samodzielnie kontrolować nawet mniejszą spółkę. Za AT&T Wireless dodatkowo przemawia fakt, że jej sieć - odmiennie od tej stosowanej przez Verizon - funkcjonuje w technologii GSM, wykorzystywanej przez Brytyjczyków na całym świecie.
Zainteresowanie przetargiem wykazały również Nextel, piąty operator na amerykańskim rynku, i japoński telekom NTT DoCoMo, pod względem liczby abonentów "komórkowych" drugi na świecie, po Vodafone. Zarząd DoCoMo spotkał się w piątek w siedzibie w Tokio, by podjąć decyzję, czy stanąć do przetargu, czy też może sprzedać posiadane udziały w AT&T Wireless. Pakiet 16% akcji amerykańskiego operatora może być wart ok. 5,4 mld USD.
Bloomberg