Ubiegłoroczny wynik oznacza, że bank osiągnął ROE (zwrot z kapitału) zbliżone do zera (0,1%). Tymczasem wcześniej zapowiadał ponad 5-proc. poziom tego wskaźnika. Prezes banku Wojciech Kostrzewa wyjaśnił, że duża różnica między ubiegłorocznym wynikiem brutto a netto, wynika z przeszacowania aktywów i pasywów powstałych z tytułu podatku odroczonego. Było to spowodowane obniżeniem stopy podatku CIT do 19%, z 27%.
- W następstwie tego procesu wynik finansowy netto zmniejszył się na koniec roku aż o 31 mln zł - powiedział szef BRE. Dodał, że drugim bardzo ważnym powodem słabszego wyniku finansowego było załamanie na rynku papierów dłużnych, które odbiło się na wynikach II półrocza 2003 roku. Dotyczy to przede wszystkim ostatniego kwartału, kiedy BRE miał 63 mln zł straty netto. Według prezesa, bank zanotował dwucyfrową stratę w związku z wahaniami na rynku obligacji.
- W tym roku kluczowy dla zyskowności będzie wynik z działalności detalicznej - zapowiedział W. Kostrzewa. Wyjaśnił, że na poziomie EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) internetowy mBank oraz Multibank - jednostki detaliczne BRE - osiągną rentowność w I kwartale br. Według prezesa, gdyby nie straty bankowości detalicznej, to wskaźnik ROE wyniósłby w 2003 roku około 7%.
BRE nie będzie publikować prognozy zysku na 2004 rok. Prezes nie spodziewa się jednak, aby bank mógł osiągnąć w tym roku dwucyfrowy wskaźnik ROE.
W. Kostrzewa ujawnił, że na WZA BRE zarząd zarekomenduje nową emisję akcji o wartości około 500 mln zł. Dotychczas przedstawiciele banku szacowali, że wyniesie ona 400 mln zł. Środki z nowej emisji mają być wykorzystane na przejęcie 50% akcji Rheinhyp-BRE od Eurohypo oraz na dalszy rozwój banku. Podwyższenie kapitałów jest też związane z niskim współczynnikiem wypłacalności, który na koniec 2003 roku wyniósł 8,5%, wobec 8% minimum wymaganego przez NBP.