Warta wykazuje spadek przypisu składki już trzeci kwartał z rzędu. Jeszcze na początku ub.r. ubezpieczyciel zwiększał przychody, jednak od marca problemy z pozyskaniem klientów zaczęły narastać. Spółka podała, że w IV kwartale wpływy ze składek wyniosły 412,53 mln zł i obniżyły się o 6%, w porównaniu z analogicznym okresem 2002 r. W całym 2003 r. ubezpieczyciel zebrał od klientów 43,52 mln zł mniej niż przed rokiem.

Towarzystwo tłumaczy spadek przypisu składek stagnacją na rynku ubezpieczeń samochodowych w 2003 r. Nie podaje jednak, ile wyniósł ubytek w portfelu komunikacyjnym. Z danych nadzoru wynika, że po III kwartałach ub.r. spółka miała blisko 38 mln zł mniejsze przychody z tych polis. Kolejnym segmentem, gdzie odnotowano spadek, była reasekuracja, z której Warta zebrała o 17,38 mln zł składek mniej, w porównaniu z 2002 r.

Ubytki w portfelu komunikacyjnym i reasekuracyjnym towarzystwo zrekompensowało w części zwiększając przychody z ubezpieczeń majątkowych i finansowych. Według Warty, stało się tak dzięki poprawie na rynkach lokalnych, wprowadzeniu do oferty nowych pakietów, a także rozwojowi własnej sieci sprzedaży. W efekcie udział ubezpieczeń innych niż komunikacyjne zwiększył się do 44,8%.

Zmiany w portfelu korzystnie wpłynęły na wynik z podstawowej działalności. Warta po raz pierwszy od kilku lat zakończyła rok zyskiem technicznym (1,24 mln zł). To efekt lepszej selekcji ryzyka przyjmowanego do ubezpieczenia, jak i jego przebiegu. Widać to po wartości wypłaconych odszkodowań i świadczeń brutto, które wyniosły w ub.r. 0,96 mld zł, czyli o 4% mniej niż przed rokiem.

Mimo to zysk netto ubezpieczyciela był niższy o 13,5% i wyniósł 53,82 mln zł. Powód? Główny - to niższe o 58,3 mln zł przychody z lokat. To efekt spadku dochodów z dłużnych papierów wartościowych w wyniku ubiegłorocznego spadku cen obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu.