Premier Leszek Miller ogłosił wczoraj, że z pełnienia funkcji przewodniczącego SLD zrezygnuje na konwencji partii, która przewidziana jest na 6 marca. Według wicepremiera Jerzego Hausnera, decyzja ta będzie bez znaczenia dla prac nad planem oszczędnościowym. Także Platforma Obywatelska, o której poparcie dla planu zabiega J. Hausner nie łączy odejścia Millera z ewentualnym poparciem. - Oddzielamy dwie rzeczy. Miller powinien podać się do dymisji i przedterminowe wybory powinny odbyć się w czerwcu, a plan finansów publicznych powinien toczyć się swoim torem, niezależnie od tego, kto jest premierem- powiedział Zbigniew Chlebowski, wiceprzewodniczący klubu PO.

Wicepremier Hausner uzgadniał wczoraj warunki poparcia dla planu z przedstawicielami opozycji. Rano spotkał się z klubem PSL. Ludowcy stawiają twarde warunki. - Trzeba racjonalizować wydatki publiczne i szukać oszczędności, ale nie kosztem najsłabszych oraz rolników - oświadczył Jarosław Kalinowski, przewodniczący PSL, po spotkaniu z J. Hausnerem. - Absolutnie nie zgodzimy się na to, by polska wieś już w następnym roku miała przyjąć na siebie wielkie dodatkowe obciążenia i to liczone w miliardach złotych - dodał. Podkreślił, że PSL nie zgadza się na propozycje zwiększenia składki do KRUS, opodatkowania dopłat bezpośrednich dla rolników i ryczałtowego opodatkowania działalności rolniczej.

Także przedstawiciele Federacyjnego Klubu Parlamentarnego Romana Jagielińskiego (tzw. plankton parlamentarny), z którym J. Hausner spotkał się po południu, nie chcą się zgodzić w całości na zaproponowane w jego planie rozwiązania. - Nie zgadzamy się na zamrożenie waloryzacji emerytur i rent, automatyczną weryfikację rent i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn - podkreślił Tomasz Mamiński, wiceszef FKP.