Reklama

Bezpieczniejsza giełda

Po zmniejszeniu widełek ograniczających wahania kursów GPW rozważa kolejne kroki, które miałyby zapobiegać pojawianiu się na parkiecie pomyłkowych lub związanych z manipulacją zleceń. Możliwe jest nawet zlikwidowanie zleceń typu PKC (po każdej cenie).

Publikacja: 20.02.2004 07:52

- Zmiany reguł, które zwiększają bezpieczeństwo, z reguły odbywają się kosztem płynności obrotu. Jeśli podjęte przez nas do tej pory działania nie będą skuteczne, rozważymy kolejne kroki - powiedział Wiesław Rozłucki, prezes GPW, komentując zdarzenia z 4 lutego (patrz ramka).

Na skutek decyzji GPW domy maklerskie mają już nie prawo, ale obowiązek stosować oprogramowania, które w przypadku nietypowych zleceń (np. wyjątkowo dużych) wymagają dodatkowego potwierdzenia - np. przez dyrektora domu maklerskiego. - Wprowadzamy też zmiany w naszym regulaminie. Stworzymy w nim instytucję "maklera nadzorującego" - powiedział W. Rozłucki. Osoba na tym stanowisku miałaby czuwać nad prawidłowością przekazywanego na GPW strumienia zleceń.

- W najbliższych miesiącach nasze środowisko czeka poważna dyskusja w związku z wprowadzaniem w życie dyrektywy market abuse (o nadużyciach finansowych - przyp. red.). Zgodnie z nią, zarówno każdy inwestor, jak i dom maklerski będą musieli przejrzeć zlecenia pod kątem podejrzenia o manipulację - powiedział W. Rozłucki. KPWiG, w konsultacji z uczestnikami rynku, ma sporządzić listę zjawisk i sposobów składania zleceń, które mogą być uznane za manipulację.

Kolejna zmiana może dotyczyć sposobu liczenia widełek ograniczających wahania kursów. Dziś liczone są w stosunku do kursu zamknięcia z poprzedniego dnia. - Pierwsze widełki mogłyby dotyczyć tylko kursu otwarcia. Ten kurs byłby jednocześnie odniesieniem dla kolejnych widełek, które w razie potrzeby można byłoby odpowiednio zwężać - tłumaczył prezes. - Myślimy też nad wprowadzeniem ograniczeń dla opcji - stwierdził Wiesław Rozłucki. Dodał, że jeśli zajdzie taka potrzeba, giełda może się też zdecydować na bardzo radykalny ruch - zlikwidowanie zleceń typu PKC.

Kolejna możliwa zmiana, która ma zmniejszyć liczbę "nietypowych" zleceń, to wycena aktywów przez inwestorów instytucjonalnych (np. fundusze inwestycyjne, emerytalne) nie po cenie zamknięcia, ale średniej cenie ważonej z całego dnia. - Zmniejszyłoby to pokusę wpływania na cenę zamknięcia. Złożyliśmy już w tej sprawie wniosek do Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz KPWiG - powiedział prezes GPW.

Reklama
Reklama

Postępowanie wobec DI BRE Banku

KPWiG wszczęła postępowanie wobec Domu Inwestycyjnego BRE Banku. Komisja skontrolowała w DI BRE prawidłowość przyjmowania dyspozycji telefonicznych i wystawianych na ich podstawie zleceń. Analizowała procedury przyznawania klientom maksymalnych limitów otwartych pozycji na kontraktach terminowych. Sprawdzona została także poprawność zawierania umów o świadczenie usług brokerskich z klientami instytucjonalnymi.

Kontrola miała związek z wydarzeniami z 4 lutego. Przypomnijmy: dwa bardzo duże "błędne" zlecenia, złożone w końcówce notowań przez pracownika BDM PKO BP, doprowadziły do nadzwyczajnych zmian kursu kontraktów terminowych na WIG20. W ich efekcie 307 inwestorów straciło w ciągu kilkudziesięciu sekund łącznie 5,44 mln zł. Największy zysk (2,57 mln zł) odnotowała spółka zarejestrowana na brytyjskich Wyspach Dziewiczych, która rachunek inwestycyjny miała właśnie w DI BRE. Założyła go na kilka dni przed całym zajściem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama