- Zmiany reguł, które zwiększają bezpieczeństwo, z reguły odbywają się kosztem płynności obrotu. Jeśli podjęte przez nas do tej pory działania nie będą skuteczne, rozważymy kolejne kroki - powiedział Wiesław Rozłucki, prezes GPW, komentując zdarzenia z 4 lutego (patrz ramka).
Na skutek decyzji GPW domy maklerskie mają już nie prawo, ale obowiązek stosować oprogramowania, które w przypadku nietypowych zleceń (np. wyjątkowo dużych) wymagają dodatkowego potwierdzenia - np. przez dyrektora domu maklerskiego. - Wprowadzamy też zmiany w naszym regulaminie. Stworzymy w nim instytucję "maklera nadzorującego" - powiedział W. Rozłucki. Osoba na tym stanowisku miałaby czuwać nad prawidłowością przekazywanego na GPW strumienia zleceń.
- W najbliższych miesiącach nasze środowisko czeka poważna dyskusja w związku z wprowadzaniem w życie dyrektywy market abuse (o nadużyciach finansowych - przyp. red.). Zgodnie z nią, zarówno każdy inwestor, jak i dom maklerski będą musieli przejrzeć zlecenia pod kątem podejrzenia o manipulację - powiedział W. Rozłucki. KPWiG, w konsultacji z uczestnikami rynku, ma sporządzić listę zjawisk i sposobów składania zleceń, które mogą być uznane za manipulację.
Kolejna zmiana może dotyczyć sposobu liczenia widełek ograniczających wahania kursów. Dziś liczone są w stosunku do kursu zamknięcia z poprzedniego dnia. - Pierwsze widełki mogłyby dotyczyć tylko kursu otwarcia. Ten kurs byłby jednocześnie odniesieniem dla kolejnych widełek, które w razie potrzeby można byłoby odpowiednio zwężać - tłumaczył prezes. - Myślimy też nad wprowadzeniem ograniczeń dla opcji - stwierdził Wiesław Rozłucki. Dodał, że jeśli zajdzie taka potrzeba, giełda może się też zdecydować na bardzo radykalny ruch - zlikwidowanie zleceń typu PKC.
Kolejna możliwa zmiana, która ma zmniejszyć liczbę "nietypowych" zleceń, to wycena aktywów przez inwestorów instytucjonalnych (np. fundusze inwestycyjne, emerytalne) nie po cenie zamknięcia, ale średniej cenie ważonej z całego dnia. - Zmniejszyłoby to pokusę wpływania na cenę zamknięcia. Złożyliśmy już w tej sprawie wniosek do Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz KPWiG - powiedział prezes GPW.