Poznańska spółka miała w 2003 roku 223 mln zł przychodów i 10,4 mln zł zysku netto (odpowiednio o 8,9% i 13,3% więcej niż rok wcześniej). Plany mówiły o 234 mln zł przychodów i zysku w wysokości 10,7 mln zł. - Liczyliśmy na nieco większe przychody z jednego kontraktu outsourcingowego - tłumaczy prezes Piotr Kardach. Bieżący rok, jak zapewnia, przyniesie dalszy rozwój firmy. Portfel zamówień ma wartość 120 mln zł. Przed rokiem było to 80 mln zł.
- Negocjujemy umowy outsourcingowe z dwoma dużymi bankami. Będziemy odpowiadali za obsługę korespondencji masowej - mówił P. Kardach. Każdy z kontraktów to 3-5 mln zł rocznie. Prezes liczy, że w tym roku Emax podpisze trzy kontrakty z Pocztą Polską na budowę automatycznych systemów logistycznych. - Łączna wartość zleceń to kilkadziesiąt milionów złotych - podkreślił.
Emax chce zwiększyć sprzedaż do sektora publicznego. Pod koniec ub.r. zdobył zlecenie za 15 mln zł na budowę cyfrowych sieci teletransmisyjnych dla policji. - Uczestniczymy w podobnych przetargach w krajach bałtyckich. Myślę, że uda nam się podpisać kontrakty - powiedział P. Kardach. Bardzo obiecująco wygląda także rynek samorządowy. Poznańska spółka chce zdobyć zlecenie na rozwój systemu komunikacyjnego w jednym z dużych miast. Wartość tego kontraktu to kilkanaście milionów złotych.
Prezes Kardach nie spodziewa się, by spółka za 2003 rok wypłaciła dywidendę. - Nie sądzę, żeby nasi udziałowcy oczekiwali, że będziemy dzielić się zyskami. Myślę, że sprawa dywidendy to perspektywa dwóch lat - podsumował. Nie wykluczył, że w przyszłości Emax weźmie udział w konsolidacji rynku informatycznego. Podkreślił jednak, że na razie żadne decyzje w tej sprawie nie zostały podjęte. O planach fuzji z Emaksem mówił niedawno Piotr Smólski, prezes Ster-Projektu.