Piwowarom nie udało się doprowadzić do wprowadzenia obniżki stawki akcyzy na piwo w ustawie. Zapisano tam, że maksymalna stawka wyniesie 6,86 zł za hektolitr (w zależności od stopnia Plato - czyli zawartości ekstraktu). Już wtedy przedstawiciele resortu finansów zapowiadali, że ta maksymalna stawka zostanie obniżona rozporządzeniem. Propozycja obniżek już była omawiana przez kierownictwo resortu finansów - ostatni raz w poniedziałek. Jednak w środę zajmujący się sprawą wiceminister Robert Kwaśniak został odwołany. Jest już jego następca - Wiesław Czyżowicz. Jednak, jak poinformowało biuro prasowe resortu finansów, dokumenty w sprawie obniżki akcyzy muszą teraz zostać przez niego zaakceptowane. Ile to potrwa? Według biura prasowego, to kwestia jednego, dwóch tygodni.
Jaka będzie ta obniżka? - Naszym zdaniem, redukcja stawki akcyzy o 30%, czyli do ok. 4,8 zł za hektolitr, to absolutne minimum na początek - powiedziała Danuta Gut ze Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego.
Jednak, jak wynikało ze wstępnych zapowiedzi przedstawicieli resortu, Ministerstwo Finansów daje mniej - 25-proc. redukcję. Przedstawiciele browarów liczą wprawdzie na większą obniżkę, ale przyznają, że propozycja resortu też jest do przyjęcia.
- Ważny będzie sam sygnał - powiedziała D. Gut.
Piwowarzy ze swojej strony zapewniają, że redukcja akcyzy w całości przełoży się na cenę piwa, opuszczającego browar. To, czy będzie można kupić piwo taniej także w sklepach, będzie zależeć już od ich właścicieli. Tyle tylko, że producenci piwa zobowiązali się do tego, że przeprowadzą ogólnopolską akcję informacyjną, aby wymusić także na dystrybutorach redukcję cen piwa.