Reklama

Nasdaq może spaść poniżej 2 tys. pkt

Ostatnie dni na światowych rynkach potwierdziły niekorzystne zjawiska, obserwowane w poprzednich tygodniach. Rynek amerykański mierzony indeksem S&P 500 ma problem z przebiciem styczniowego maksimum, coraz wyraźniej słabnie segment technologiczny w USA, pogłębia się korekta na części emerging markets. Natomiast pozytywnie wyróżniły się rozwinięte giełdy europejskie. Nowy szczyt ustanowił DJ Stoxx 50, opisujący notowania największych firm na Starym Kontynencie.

Publikacja: 21.02.2004 09:01

Sprzedający stawiają coraz silniejszy opór na szerokim rynku w USA. Przez cały tydzień S&P 500 próbował wybić się ponad styczniowe maksimum. Bezskutecznie. Końcówka czwartkowych notowań, kiedy indeks stracił ok. 10 pkt, pokazała, że inwestorzy tracą wiarę w szybkie pokonanie oporu. W tle zdarzeń na giełdowym parkiecie pozostawały dane z rynku nieruchomości. W środę podano, że zarówno liczba wniosków o pozwolenie na budowę, jak i rozpoczętych inwestycji, znacznie odbiegały w dół od prognoz. O schłodzeniu w tym segmencie gospodarki mówi się co jakiś czas. Na razie był to raczej "straszak" niż realne zjawisko. Teraz jednak Amerykanie są świadomi, że cykl obniżek stóp procentowych dobiegł końca i koszty zaciągniętych kredytów spadać już nie będą. To wpływa na decyzje, które będą miały konsekwencje w przyszłości.

Miesięczna konsolidacja

W odniesieniu do S&P 500 kluczowe w tym momencie jest to, jak zakończy się trwająca od połowy stycznia konsolidacja. Jej ramy wyznaczają 1155 pkt i 1127 pkt. Oba poziomy są bardzo ważne. Pierwszy znajduje się tuż poniżej serii szczytów z przełomu 2001 i 2002 r. Drugi zbiega się z linią trendu, biegnącą po dołkach z wiosny i jesieni ub.r. To oznacza, że nawet wyjście ponad 1155 pkt nie gwarantuje znaczącej zwyżki. Może się okazać, że indeks zatrzyma się przy kolejnej barierze - 1180 pkt. Natomiast przełamanie 1127 pkt może sprowadzić na rynek przekonanie, że minął czas dominacji popytu.

Odnosi się wrażenie, że inwestorzy trochę na siłę zaczynają poszukiwać motywów do kupowania akcji. Ostatnio "przebojem" są coraz liczniejsze fuzje i przejęcia (M&A). Odbierane jest to, zresztą słusznie, jako pochodna rozwoju gospodarczego. Badania wykazują jednak, że większość transakcji M&A kończy się niepowodzeniem. W krótkim okresie obciążenia przeważają nad korzyściami. Z punktu widzenia akcjonariuszy firm przejmujących oznacza to spadek kursu w niedalekiej przyszłości. Natomiast w krótkim okresie rynki zyskują wsparcie, bo w górę idą ceny firm przejmowanych. Często błyskawiczny wzrost kursu (Disney zyskał 14,6% w dniu ogłoszenia planów przejęcia go przez Comcast) wykorzystywany jest do sprzedaży akcji. Uzyskane w ten sposób środki są inwestowane w inne papiery. Choć spadają walory przedsiębiorstw przejmujących (Comcast stracił 7% na sesji, na której ogłosił swoje plany), to w czasie trendu rosnącego spadek kursu postrzegany jest jako dogodna okazja do kupna.

Niechciana technologia

Reklama
Reklama

Długa czarna świeca z czwartku nie pozostawia wątpliwości, że poprawa nastrojów na Nasdaq była chwilowa. Trzeba ją interpretować jako ruch powrotny do przeciętej 4 lutego linii trendu zwyżkowego, biegnącej po minimach z marca i grudnia 2003 r. Zapowiada to rychły test wsparcia w okolicy 2 tys. pkt. Jest bardzo prawdopodobne, że zakończy się on zwycięstwem sprzedających. Mają oni w rękach mocny argument. Styczniowe wybicie ponad opór w postaci szczytów z przełomu 2001 i 2002 r. okazało się fałszywe. Towarzyszyły mu znaczne obroty - tygodniowy wolumen był wtedy największy od maja - czerwca 2003 r. Teraz okazuje się, że ci, którzy kupowali wtedy akcje, działali w oparciu o błędną przesłankę. Widząc pogarszające się notowania, nie będą skłonni dłużej ich trzymać. Może to stać się motorem napędzającym zniżkę. W tej sytuacji możliwość osiągnięcia przez Nasdaq w perspektywie kilku tygodni poziomu nieco poniżej 1800 pkt jest bardzo realne.Dodatkowym elementem wskazującym na to, że spadek poniżej 2 tys. pkt będzie początkiem większej przeceny, jest dzienny MACD. Wskaźnik znalazł się ponownie blisko poziomu równowagi, do którego dotarcie od wiosny ub.r. wyznacza dokładnie moment powrotu do wzrostu. Gdyby obecnie MACD przedostał się poniżej poprzednich dołków, zwiastowałoby to zmianę średniookresowej tendencji na malejącą.

Europa odbiła się od wsparcia

Najwyższą wartość od lipca 2002 r. osiągnął DJ Stoxx 50. Od blisko pięciu miesięcy indeks porusza się wzdłuż linii wzrostowej tendencji, prowadzonej po dołkach z wiosny i jesieni ub.r. Obecne odbicie od tej prostej jest dość rachityczne. Nie dawałbym mu większych szans na utrwalenie. Tym bardziej że w piątek, następnego dnia po pokonaniu oporu, indeks poszedł w dół i znalazł się poniżej połowy czwartkowej białej świecy. Bardziej prawdopodobny jest więc szybki powrót poniżej styczniowej górki niż dalszy wzrost.

Na wysokości październikowego maksimum cały tydzień spędził węgierski BUX. Potwierdzają się więc obawy, że wyjście pod koniec stycznia ponad tę barierę było fałszywym sygnałem kupna. Indeks powinien zmierzać w stronę 9 tys. pkt, gdzie rozstrzygnie się kierunek średniookresowej tendencji. Po drodze silnym wsparciem jest roczna linia trendu, przy 9,5 tys. pkt.

Przecena przyspiesza na parkiecie brazylijskim, który był jednym z liderów ubiegłorocznej hossy na rynkach wschodzących. Odwrót inwestorów od tamtejszych akcji jest niedobrym znakiem dla pozostałych emerging markets. Bovespa miała w piątek najniższą wartość od początku grudnia. Przez tydzień straciła ok. 9%. W dłuższej perspektywie potencjał spadkowy można szacować przynajmniej na ok. 20%. Przy 16 tys. pkt mamy 38,2-proc. zniesienie zwyżki, rozpoczętej jesienią 2002 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama