Na zagranicznych rynkach gościły w ostatnim tygodniu spadki. Zniżkowały zarówno indeksy amerykańskie, jak i zachodnioeuropejskie. Nieco lepiej prezentowały się jedynie rynki środkowoeuropejskie, gdzie stracił tylko WIG, dwa pozostałe indeksy zaś poruszały się horyzontalnie.

Choć ostatnie sesje na rynku w USA upłynęły pod znakiem spadków, to jednak S&P 500 nie zdołał opuścić dołem konsolidacji rozpoczętej pod koniec ubiegłego miesiąca. Z uwagi na krótkoterminowe wyprzedanie rynku kolejne sesje mogą przynieść pewne odreagowanie. Ewentualne wzrosty będą mieć jednak charakter korekcyjny, a średnioterminowa tendencja nadal pozostanie zniżkowa. Zmienić to mogłoby dopiero pokonanie ostatnich lokalnych maksimów w okolicach 1160 pkt. Jednak na razie nic nie wskazuje na to, by tak właśnie miało się stać. Wiele natomiast przemawia za tym, by po kilkusesyjnej korekcie spadki powróciły z nową siłą. W takim przypadku wkrótce potem powinno zostać przełamane dolne ograniczenie konsolidacji na poziomie 1122 pkt, a indeks powinien zniżkować do dolnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego, biegnącego obecnie w okolicy 1100 pkt.

Potencjał wzrostowy rynków środkowoeuropejskich powoli się wyczerpuje. PX 50 i BUX przez ostatnie dwa tygodnie poruszały się horyzontalnie, WIG zaś kilka sesji temu rozpoczął spadki. Choć o sygnale sprzedaży można mówić zaledwie w przypadku warszawskiego indeksu, to jednak wydaje się, że odwróceniu ulega tendencja na rynkach całego regionu. PX 50 po silnych wzrostach z ostatnich tygodni dotarł w pobliże górnego ograniczenia średnioterminowego kanału wzrostowego. BUX znajduje się w połowie szerokości podobnego kanału, ale już od pewnego czasu wyraźnie widać, że nie ma siły dalej zwyżkować. Cały czas trudno mówić o średnioterminowych sygnałach odwrócenia trendu, jednak z uwagi na silne średnio- i długoterminowe wykupienie rynków nawet niewielkie oznaki osłabienia należy traktować bardzo poważnie.