Jutrzenka po trzech kwartałach 2003 r. wykazała narastająco 4,1 mln zł zysku z działalności operacyjnej i 3,2 mln zł zysku netto. W IV kwartale było to odpowiednio niespełna 1 mln zł i niecałe 0,5 mln zł (wynik netto był trzy razy niższy w tym samym okresie rok wcześniej). Suma tych danych jest różna od tej, którą spółka podała narastająco po czterech kwartałach 2003 r. Z jej raportu wynika, że zysk z działalności operacyjnej wyniósł w ubiegłym roku 7,6 mln zł (suma wynosi 5,1 mln zł), a netto 5,57 mln zł (3,7 mln zł).

- W IV kwartale zmieniliśmy zasady rachunkowości w zakresie rozliczania kosztów marketingowych i przeszliśmy na międzynarodowe standardy. Wcześniej koszty były rozliczane nawet przez rok zgodnie ze spodziewanymi efektami promocji, a teraz w okresie ich poniesienia - powiedział Grzegorz Dołkowski, prezes Jutrzenki. W związku z tym firma musiała skorygować dane z poprzednich okresów. To sprawiło, że wyniki po trzech kwartałach "wyszły" wyższe niż spółka raportowała, a za IV kwartał są niższe niż byłyby przy starym rozliczeniu.

- Bez zmiany zasad rachunkowości zysk netto za 2003 r. wyniósłby ponad 6 mln zł. Dzięki uwzględnieniu wszystkich kosztów promocji w ostatnim kwartale ubiegłego roku należy się spodziewać wyższego wyniku operacyjnego i netto w tym roku - stwierdził prezes. Spółka zapłaci też niższy podatek, ponieważ CIT wynosi 19%, a w 2003 r. było to 27%.

Zmiana zasad rachunkowości sprawiła, że firma musiała dokonać też korekty danych za 2002 r. Duża kampania promocyjna z IV kwartału, której koszty były rozliczane w 2003 r., musiała zostać uwzględniona w wyniku za 2002 r. Z tego powodu spadł zysk netto. - Wykazaliśmy, że wyniósł prawie 1,3 mln zł, a powinno być 614 tys. zł - stwierdził prezes.